Myślę, że idea wyznaczenia i ogrodzenia starych cmentarzy jest godna poparcia. Wymaga jednak współpracy z nadleśnictwem. Trzeba bowiem ponieść pewne koszty związane z ogrodzeniem, tablicą informacyjną i później z cyklicznym odnawianiem. Może być to ciekawa inicjatywa lokalna ( miejscowych leśników, mieszkańców, którym leży na sercu promocja i rozwój regionu ) lub nasza, ludzi okazjonalnie bywających w Bieszczadach. Wielu z nas ma swoje ulubione zakątki, gdzie bywa częściej. Michał Jabłonki, S.B. Sękowiec, ja Duszatyn, Krywe. Może na początek zwykły krzyż, jak na fotce? Ten "nowy" już jest mocno zniszczony. Byle nie urosło to w nową jakąś gigantomanię stawiania wielkich krzyży gdzie popadnie.
Rejon Hryszczatej znam dość dobrze. Ale z wiedzą historyczną, dotyczącą tych akurat cmentarzy - trochę cienko. Tutaj Marcin z Zagórza jak zwykle niezawodny.
Rozejrzę się latem za mapami w leśnictwie, pogadam z Andrzejem, może coś wyjdzie.
Długi


Odpowiedz z cytatem