Ano, coś za coś. Zastój lekki, to można odbiec od tematu gównegoZamieszczone przez długi
:
Co do pola w Duszatynie to sie dziwie, bo tam raczej zawsze chętni są i pare złotych można zarobić, dlatego to pole powinno działać. Natomiast pole w Prełukach chyba od początku było lekkim niewypałem, prawdopodobnie ze względu na lokalizację, bo jak tak obiektywnie popatrzeć to tam w sumie nic nie ma. Turysta pieszy sie nie zatrzymywał, bo za blisko Komańczy, zmotoryzowani też rzadko bo "dzicz". No i zarosło w diabły. Na pewno pamiętasz okres kiedy na polu w Prełukach ruch jednak był, ale był to raczej ruch niewielki. Sądzę, że przyczynił sie do tego również zakaz ruchu na drodze Komańcza - Prełuki, a był przeciez okres (lata 80-te) kiedy straż lesna pilnowała tego zakazu - ustawiali sie na zakręcie na przełeczy (tym koło osuwiska) i kasowali wszystko co jechało i mialo silnik, skutecznie zniechęcając ludzi do ponownego wjazdu. Ruch zamarł również w związku z zamknięciem kolejki, sporo ludzi będących w Komańczy nie jechało/szło do Rzepedzi, gdzie było dalej, tylko na Prełuki i tu wsiadało w kolejkę. A tamte lata to wcale nie był mniejszy ruch turystyczny niż obecnie, był może inny rodzaj turystów, ale ilościowo mogło być podobnie lub nawet więcej niz obecnie (w tym rejonie). Dopóki pole namiotowe w Komańczy było przy knajpie "Pod kominkiem", można było sobie tłumaczyc, że dlatego pole w Prełukach nie cieszy sie specjalnym powodzeniem. Ale jak to pole zlikwidowali (i posadzili ziemniaki :)) nie przełozyło sie to na zwiększenie ruchu na polu w Prełukach, mimo, że był długi okres, kiedy w Komańczy w ogóle nie było oficjalnego pola namiotowego. Wygląda na to, że to jednak nie najszczęśliwsza lokalizacja.


:
Odpowiedz z cytatem