Strona 3 z 3 PierwszyPierwszy 1 2 3
Pokaż wyniki od 21 do 29 z 29

Wątek: Co się dzieje z drzewem??

  1. #21

    Domyślnie

    Czytam i wierzyć nie mogę,
    że dwóch tak miłych facetów
    z niewielką pomocą Drzewka
    nagle się zmienia w poetów.
    Choć nie, źle powiedziałam.
    Pewnie tacy już byli.
    To zawsze w człowieku gdzieś siedzi,
    wypływa z impulsem chwili.
    Tylko nam trochę głupio,
    że zbyt byliśmy zajęci
    by w zgiełku dnia codziennego
    zobaczyć co sie święci.

    Tak sobie patrzę i widzę
    i cieszy mnie to straszliwie,
    że wielka potęgą slowa
    wladacie tak żartobliwie.
    Lecz pojedynek - rzecz męska,
    przeto nie rzucam wyzwania,
    a zamiast tego się zajmę
    codzienną sztuką czytania.
    Bo nie chcę męczyć bez sensu
    wrażliwych gustów otryckich
    z pomocą nieskładnych rymów,
    metafor cokolwiek laickich.
    Prawda powszechnie to znana,
    poeci już o tym pisali,
    że słowa wprawnie dobrane
    rażą jak ostrza ze stali.
    A stuknąć jak młotkiem można
    wersem nieprzemyślanym,
    lub niesmak jak kac pozostawić
    wierszem w pośpiechu pisanym.

    Lecz Wasze szturchańce słowne
    krytyce pola nie dają.
    Co więcej, z siłą fotonów
    w pamieć nam się wciskają.
    Kiedy już głowa w szwach pęka
    od durnych obrad komisji,
    lustracji, łapówek i innych
    głupot, co są w telewizji
    istnieje jedno lekarstwo
    ból mija jak pstryknąć palcem
    -Igora Wyważonego
    potyczki z Maciem Zuchwalcem!

  2. #22
    Bieszczadnik Awatar Ajgor
    Na forum od
    05.2004
    Rodem z
    jeszcze Warszawa
    Postów
    197

    Domyślnie

    No widzę, że się uniosłeś!
    Młodości dodała ci skrzydła?
    Przez celność Twoich uwag
    Przyznaję: jestem na widłach…
    Nie powinienem faktycznie
    Dwóch ciosów na raz zadawać
    Lecz nie myślałem, że leżysz
    To przecież tylko zabawa...

    Choć fakt ten, żeś jest zraniony
    Wersami moimi niestety
    Potwierdza jedynie tezę
    Żeś nadzian na własne bagnety
    Lecz z tego co widzę to chyba
    Na zdrowie wyszły te rany
    Bo wznosisz się na wyżyny
    I piękne zaczynasz peany

    Lecz ciągle mi czegoś brakuje
    W tych Twoich chmurnych przechwałkach
    Bo ciągle mi piszesz, co zaczniesz
    I jak mnie zostawisz w kawałkach
    Że niebo się zniży i słońce
    Zagaśnie przy Twoim blasku
    Lecz kiedy ja się doczekam
    Konkretów, zamiast tych mlasków?

    Jak widać publiczność dołącza
    Do naszych tych przekomarzań
    Tym bardziej trzeba pomyśleć
    O tym co ciągle powtarzam:
    Że zamiast obrzucać się błotem
    I dalej tak dalej i ciągle...
    A może to sposób Twój sprytny:
    W pustkę powtórzeń mnie ciągniesz?

    I nie o to mi chodzi tutaj
    Aby rym albo rytm likwidować
    Ale żeby KONSTRUKCJĘ dowolną
    Z rymów tych pobudować.
    Żeby destrukcję zostawić
    Tym, którzy wojny na górze
    Uskuteczniają tak podle…
    Nie bierzmy udziału w tym dłużej!

    No dobrze, nie o to też tutaj chodzi
    By się we wszystkim zgadzać
    Chciałbym jedynie byś zamiast
    Gróźb, że coś będziesz rozsadzać
    Rozsadziłbyś wreszcie cokolwiek
    Przekroczył jakieś granice
    Ale tak, by konstrukcja
    Twa rumieniła lice

    Tak, bym się wreszcie już schował
    Bym nie wyściubił nosa
    Tak by na ustach otwartych
    Dzień przywitała rosa
    I rękę uścisnę Twą chętnie
    Gdy stanie się, o czym powiadasz:
    Że Niebo i Świat oraz Słońce
    Wraz padną na kolana...

    Pzdr.

    p.s.
    ^KAsia^, do Ciebie zaś słowo
    Mam jedno i prośbę jedną:
    Nie milcz i nie bój się wcale
    Niech rymy nasze zbledną
    Przy Twoich komentarzach
    Które niemało znaczą
    A może by zrobić triadę:
    ^KAsia^ i Ajgor i Macio?
    "Bo najważniejsze to żeby być razem" :-)
    Aktualnie - relacja z Azji Środkowej: http://blog.czajka.art.pl
    http://www.otryt.bieszczady.pl
    http://www.poema.art.pl/site/sub_6820.html

  3. #23
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2004
    Rodem z
    Julianow
    Postów
    39

    Domyślnie

    W dziecięctwie mi się zdarzało
    Rymy składać nieśmiałe
    Potem to zarzuciłem
    Na lat ze trzydzieści całe
    Ale mnie Wasz pojedynek
    Czy rzec by trzeba parada
    Na powrót dziś rozochocił
    I jakaż tu na to rada?

    Coś nagle we mnie zaczęło
    Samo jakby rymować
    A ręce choć juz niesprawne
    Tez sobie chcą pofolgować
    Przyrzekam nie pisać długo
    Bo gdzież tu me rymowanki
    Z Ajgorem, Maciem i Kasią
    Miałyby stawać w szranki

    Lecz jedno Wam chce powiedzieć:
    Gdy siedzę w biurze znużony
    Wstrętną codzienna robota
    (Boze - jak można tak siedzieć?)

    Wskoczę wiec czasem na stronę
    Naszą Otrycka, nie inną
    By zamiast cyferek i słupków
    Słowa przeczytać natchnione

    I nagle – co za odmiana
    Jakbym juz w innym był świecie
    Zamiast budżetów i planów
    Otrycka poezja w necie
    Tu Ajgor - wytrawny, spokojny
    Powoli smakuje swe słowa
    Tam Macio zaś – nasz Zuchwalec
    I jego bezczelna mowa

    I jeszcze Kasia się włącza
    Nieśmiało, po dziewczęcemu
    Pomiędzy tych dwóch desperados
    Czy może dokopie któremu?
    I radość mnie wielka ogarnia
    Gdy czytam to sobie leniwie
    Dziękuję Wam za to Kochani
    I piszcie, piszcie gorliwie!

    Pozdro,
    andy
    Dla wszystkich starczy miejsca (jesli tylko zechca...)

  4. #24
    Bieszczadnik
    Na forum od
    07.2004
    Postów
    70

    Domyślnie



    Mowe mi odebralo z wrazenia, genialne, piekne, wspaniale. Niech te slowa beda eh... niewazne

  5. #25

    Domyślnie

    Igorze!

    Macio- Zuchwalec to postać
    nie jakaś tam- byle jaka.
    Zuchwalec to rodzaj swoistego
    do rymów przecinaka.
    Gdy czyjeś rymy za sprawą
    fantazji fantastycznej
    wzniosą się zbyt wysoko
    doznają zmiany drastycznej.
    Bo wtedy Zuchwalec się zjawia
    zmierzy je wzrokiem goźnym
    i król co na tronie poezji
    w pałacu swym stanie się woźnym
    A na tronie zasiądzie Zuchwalec
    koronę na głowę włoży
    sygnet wsunie na palec
    Jestestwem swym wszystkich strworzy.
    To jest właśnie Zuchwalec!!!
    zarazem piękny i groźny
    gdy sygnet z "Z" wsunie na palec
    przestraszy się ex-król- woźny.

    ...och nawet się nie spostrzegłem
    gdy Zuchwalec znów do mnie przyszedł
    "Cichajże teraz Zuchwalcze-
    usłysz pod miotłą myszę"

    ...i przycichł wtedy Zuchwalec-
    nadstawia uszu ciekawie
    a znim przycichły owady
    nie podskakują w trawie
    A z owadami ptacy-
    Zastygli wszyscy na drzewach
    Orły nie kreślą kręgów
    na tle błękitnego nieba
    Kukułka zakukać chciała
    lecz nie mogła zakukać
    Las echo jej nagle odebrał
    ...ponieważ sam chciał posłuchać.
    Ziemia się kręcić przestała,
    kalendarz zamarł na maju
    Świat cichutko przycupnął
    na samej nicości skraju
    ...Bóg bezszelestnie sprawił,
    że zegary już nie tykają

    .........................pod miotłą małej myszki
    oddechów wszyscy słuchają.

  6. #26

    Domyślnie

    Katarzyno najdroższa!
    Więcej Twych rymów na forum
    chcę zobaczyć niebawem
    ...Igor, może zbierze się kworum?
    Trafnaś w swoich uwagach
    i sprawnie słowem władasz
    o rzeczewistości naszej
    pięknie opowiadasz
    Igor, Kasia i Macio
    Każde z innego miasta
    Razem możemy ugniatać
    poezji kawał ciasta
    i myślę, żę nie stworzymy
    byle jakiego zakalca
    ...jeśli czasem przyjmiecie
    słodkiego Macia- Zuchwalca

  7. #27
    Bieszczadnik Awatar Ajgor
    Na forum od
    05.2004
    Rodem z
    jeszcze Warszawa
    Postów
    197

    Domyślnie

    Przyznaje się całkiem szczerze
    Sytuacja zrobiła się taka
    Że nie rozumiem intencji
    Zuchwalca przecinaka
    Bo jakiż cel mu przyświeca?
    I co osiągnąć chce tutaj?
    Słuchać myszy pod miotłą?
    Czy żebym umarł w butach?

    Na samym początku przecie
    Tak ostro mnie atakował
    Ja zaś apelowałem
    By stworzyć coś popróbował
    I w końcu mu się udało
    Zatrzymał ziemię, zegary...
    Czy teraz już przyjdzie pora
    Położyć swary na mary?

    Czy będzie potrafił dalej
    Ciągnąć opowieść taką
    Królując swoją poezją
    Myszom, owadom i ptakom?
    Czy nie przestanie wojować
    Zachłannie zgarniając połacie
    Zagonów kolejnych, by nigdy
    Nie móc powiedzieć „bracie”?

    Czy w imię poezji wojennej
    Krzyczeć będzie zuchwale
    I jak Achilles pod Troją
    Zapędzi się w swej chwale
    W pogoni za kolejna ofiarą
    Rozdepcze myszkę pod miotłą?
    Czy też się zadowoli
    Poezją radosną spokojną?
    Królować nam będziesz mądrze
    Mi pozwalając posprzątać?
    Czy jak klasyczny tyran
    Skończysz chowając się w kątach?

    Pzdr.
    "Bo najważniejsze to żeby być razem" :-)
    Aktualnie - relacja z Azji Środkowej: http://blog.czajka.art.pl
    http://www.otryt.bieszczady.pl
    http://www.poema.art.pl/site/sub_6820.html

  8. #28

    Domyślnie

    Kochani Desperados Mios!
    Forum grozi zagłada!
    Z pary zrobiło się trio,
    komputer w szwach się rozpada
    bo z tria nagle jest kwartet.
    Zaczynam gubić rachube.
    Liczydło zakupić by warto
    a potem czekać na zgubę.
    Tak Słowa Wielka Potęga
    werbuje zastępy poetów
    jak wielopalczasta ręka
    zagarnia tu wierszokletów.
    I dobrze! Piszcie Kochani!
    I Wy, Nieśmiali, też piszcie!
    Tworczości spokojnej przystani
    niech nie brakuje w For-liście!

    Ukradkiem tak sobie myślę,
    że każdy, kto był na tym forum
    myśli; "Też kiedyś coś wyślę!"
    a potem nie mówiąc nikomu
    spokojnie leżąc w łóżeczku
    rymy cichaczem układa.
    Zapisać chce ku pamięci
    lecz w sen głęboki zapada.
    Gdy rano budzika ćwierkanie
    na nowo go wraca do życia
    ochotę ma znów na pisanie,
    lecz wiersz nie wychodzi z ukrycia...
    I w ten oto sposób, Kochani,
    jak Polska długa, szeroka
    poeci są nie-odkrywani.
    Łza kręci się na dnie oka.

    Lecz nie chcę tu próżnych lamentów;
    nie dzieje się nic bez przyczyny.
    Już płyną wśród nocnych odmentów
    sen z wierszem - dwa synonimy.


    Pzdr



    Ps.
    Mam zagadkę:Na mym łóżku
    leży stosik karteluszków.
    Gdyby każdy koło łóżka
    upchnął mini karteluszka
    Potem w nocy przed zaśnięciem
    nabazgrolił coś z zawzięciem
    Co by rano znalazł w łóżku?


    -Prezent na tym karteluszku!

  9. #29

    Domyślnie

    Ciągle wypytujesz
    Zuchwalca Macia intecji
    Zuchwalec jest zuchwały
    Zuchwałej jest proweniencji
    Rzuca się, ciska, szaleje,
    bo taka jego natura
    złymi włada mocami
    Zuchwalec to liryczna wichura
    Wichura, co sieje zniszczenie
    i nie kojarzy się miło
    Lecz to właśnie destrukcja Ajgorze!
    Największą odznacza się siłą.
    Zauchwalec potrafi stworzyć
    czas potrafi zatrzymać
    Lecz destrukcję ...ukochał
    w zniszczeniu wiedzie on prymat.
    Być może słuszne Twe słowa,
    że jawi się tyranem.
    Lecz tyran, choć okropny
    bywa też świata panem
    znów gniewem i rządzą płonie
    Zły rym znów przeważa szalę
    Piękny i straszny za razem-
    Tyran Macio Zuchwalec.

    Lecz gdy się wyszaleje
    Gdy władzę swą poczuje
    Słomkowy kapelusz założy
    w ogrógku popracuje...
    Ziemię tłustą przekopie
    Pot zetrze ręką z czoła
    Cieszy go nowe życie
    chociażby mała pszczoła.
    Liryczny bimber pędzi
    wierszem grządki uprawia
    gdy czsem popije to puści
    rymowanego pawia
    I tak sobie żyje i pije
    Pije, pracuje i czuje
    że taki żywot ma urok,
    że z absolutem obcuje.

    Mimo naszych tych swarów
    Walecznych Zuchwalca pobudek
    Odwiedźcie mnie Kasiu, Ajgorze...
    pouprawiamy ogórdek...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Co się dzieje z Łopienką? [wydzielony]
    Przez Browar w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 79
    Ostatni post / autor: 31-07-2018, 23:37
  2. Dzieje się, oj dzieje...Kto nastepny?
    Przez Zefir w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 22-07-2008, 12:10
  3. Co się dzieje na płw. Brossa?
    Przez obywatelpp w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 04-06-2008, 19:14
  4. Co się dzieje w Czarnej?
    Przez yorick w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 14-02-2006, 19:46
  5. Ale się dzieje
    Przez asiczka w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 12-07-2003, 17:11

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •