Tak mi sie przypomniałoZamieszczone przez Aleksandra
....... nie bardzo mogłam wpakować jeszcze trzy osoby do mojego gumowego samochodziku, gdyż jedynym wolnym miejscem był bagażnik, aczkolwiek już tłumacze, czemu nie byłoby to najrozsądniesjsze rozwiazanie.....(Był taki plan, aby dwie osoby tam wrzucić, ale dzięki duchom ... nie został zrealizowany).
Mianowicie po wyjeździe z UG, przed Lutowiskami zatrzymała nas SG :) o czym nie wspomniałą Jagna..... Pan okazał się nadwyraz wyrozumiały :D ... dla liczebnej załogi mojego brum bruma :).... jednakże mam niejasne podejrzenia, że gdy otwierałam bagażnik, aby wyjąć dokumenty, i byłyby tam jeszcze "uzupełnienia" załogi W, mógłby się jednak zirytować dość znacznie ....... :P a tak... bez większych bólów, po krótkiej wymianie uprzejmoąci z Panem SG i po znaczącym wetknięciu głowy owego Pana do mojego autka, ze znaczącym ostrzeżeniempojechaliśmy dalej.... lub potoczyliśmy sie dla jasności
....
pozdraviam
k


....
Odpowiedz z cytatem