Znam to... Kiedys zabrałem ze sobą znajomą parę. Dobrzy znajomi, dzisiaj juz małżeństwo. Pokonując kilka trudności dotarliśmy do Wetliny. U Pietrka jak zwykle był tłok, dostaliśmy do spania kawałek miejsca na zbiorówce. A przeciez nie o spanie tu chodziło...Zamieszczone przez Ezechiel
Rankiem poprzedzającym Sylwester moi znajomi oznajmili, że wracaja do Łodzi a stamtąd jadą do Gdańska (Kuba miał tam rodzinę). Zrobiłem taaaakie oczy ale po chwili minęło mi. Pomyślałem sobie, że jeśli po całej imprezie, która zapowiadała się wystrzałowo, mam od nich słyszeć jakies kwękania - to nie chcę. Pożegnalismy się wtedy...
... do Łodzi dojechali transportem kombinowanym
... pociąg do Gdańska im sie spóźnił
... zajechali o 4 w nocy i poszli spać
No i kto takich zrozumie? :)



Odpowiedz z cytatem
Zakładki