To i ja coś dorzucę od siebie....Może od początku. Oboje mieliśmy w planie sylwester gdzieś w górach...może Dy..., może Ob... a może Beskid
![]()
Sami nie wiedzieliśmy jeszcze co i jak. Aż tu nagle jak grom z jasnego nieba
spadł...hmm a właściwie to przyleciał dobry aniołek-jabolek :P Od słowa do słowa, zgadaliśmy się o chatkach...mówił, że wybiera się na sylwestra na H..., gdzie to jest
Za nic nie mogłam tego znaleść na mapie. I takie tam pogaduchy czatowe :D
W każdym bądz razie sylwestr zbliżał się nieubłaganie, a my dalej nic, zero koncepcji :( Wtedy zaświtało mi w główce....a może by tak w nieznane....Tylko cud sprawił, że tego dnia dorwałam jeszcze Jabola na gg ( miał być już w górach )Poprosiłam o namiary i ogólne info o tej zimowej rezydencji na H...
Nie byłam jeszcze do końca pewna, czy aby na pewno pojawimy się tam w czwartek około południa........
.............a jednak :D Stoimy na skrzyżowaniu dróg. Jesteśmy już po 1,5h marszu. to musi być tu w prawo, innej drogi nie ma, pewno już niedaleko. Edi poszedł przodem a ja już zbierałam się aby potuptać za nim, aż tu nagle..... patrzę.....jakieś dwie postacie wychodzą zza drzew.....No nie :P ....to muszą być Jabolki
Dalej wiadomo jak było, Jabol opisał wyżej
![]()
Bardzo Wam dziękujemy Jabolki i Bizonki kochane przede wszystkim za zaufanie, za to że ugościliście i przyjęliście nas jak prawdziwi gospodarze chatki...i za tą strzałkę na drodze...to bardzo miłe z Waszej strony :D Szczerze mówiąc myślałam że nie dojdzie do naszego wspólnego spotkania ( wiesz jak to jest ze znajomościami z internetu )ALE NA SZCZĘŚCIE SĄ WYJĄTKITo co zdarzyło się tego dnia i przez resztę pobytu....to po prostu magia :) i totalna spontaniczność.
Resztę dopiszę kiedy indziej, najpierw czekam na Twoje posty Jabolku, nie chcę wychodzić przed szereg :D .Niestety z tego etapu nie mamy żadnych fotek.Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem