uprzedzasz fakty braciszku...Na pewno zaryło ci sie to w pamięci, nie wątpięRuszyłem dalej w dół starając sie nie mysleć narazie że prawdopodobnie będę musiał powtórzyć tę drogę jeszcze dwa razy jeśli znajdę chatkę...
Nagle w radiu słyszę "O k...a! Zaciąłem się bagnetem!!!" "mocno?" "mocno!!!" "wracać czy iść dalej? Dasz sobie radę?" "dam...Idź..." Hmm...Houston! mamy problem! Jeszcze tego nam do szczęścia brakowało...Ale idę dalej. W pewnym momencie..."Brat! czuję chyba dym!
" Chwilę potem usłyszałem odległe głosy...Powiedziałem o tym bratu przez radio, a ten zasypal mnie pytaniami że musiałem go ściszyć...Jeszcze jedna grań, jeszcze kilka zwalonych drzew...I widzę w dole poświatę ogniska...Oto nasz dzisiejszy cel.


Odpowiedz z cytatem