Z mojeo wyjazdu zapamiętałem :
- braki w sklepach spożywczych w mniejszych wioskach. (Osmołoda i Rafajłowa)
- konieczność wyrąbywania drogi przez kosówkę (2 siekiery)
- W mniejszych wioskach po 18 życie zamiera. (W Rafjłowej po 18 wszyscy byli zalani)
- Od pasterzy można kupić chleb i mleko
- Pasterzom podobają się nasze siekiery (i dziewczyny)
- Jak wracaliśmy jakiś "boss" usłyszał, że jesteśmy turystami z Polski,rzekł słowo, i od razu tłum się rozstąpił
- W mniejszych wioskach idzie się od biedy dogadać po Polsku.
- Dolary się nie przydają w mieścinkach
- momentami problemy z wodą
Rzec jasna ktoś może miec większe pojęcie o Ukrainie niż ja (o co nietrudno) . Z chęcią wysłucham dalszych porad.


Odpowiedz z cytatem
