Wszyscy tutaj albo spaliśmy "na dziko" - zazwyczaj tylko jedną noc, albo też korzystali z uprzejmości ludzi i rozbijali się np. w przydomowych ogródkach.
Jest sporo kwater w typie "agroturystyki", reklamują się również w Internecie.
We Lwowie nawet nie wiem czy jest camping, śpi się zwykle w niedrogich kwaterach u tamtejszych Polaków.



Odpowiedz z cytatem