Strona 4 z 7 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 61

Wątek: Jak to baby wędrować chciały, czyli perypetie załogi "W

  1. #31
    Bieszczadnik Awatar kobieta_bieszczadzka
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    to tu ... to tam ...
    Postów
    1,099

    Domyślnie walka na smrekówkę....

    Co by jakoś zachęcić do śpiewu ogólnego, postawiam na stół buteleczkę smrekóweczki , czyli napitku miejscowego, na dwunastu ziołach produkowanego ... miny zgromadzonych były różne ... ....ale ja wypiłam do jovi, jovi do jabola i tak poszło po ławie :) "hamulcowych" prawie nie było ... :P, tak więc buteleczka poruszała się sprawnie :).... a wraz z nią, wzmagały sie nasze głosy .... hiehiehie..... ale jak to bywa w Nowy... pojawia sie wcześniej czy później syndrom dnia nastepnego, czyli nasza impreza, zaczęła przybierać bardziej kameralny charakter :) ... pożegnali się z nami Pumsky, Sowa i Sadysta... jak również różne inne osoby, których dotad nie zidentyfikowałam ..... na ławę wjechałą kolejna buteleczka napitku ... (zrobiła kobitka zapasik) ... i tak rozpoczęła się wojna na smrekówkę....
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  2. #32
    Bieszczadnik Awatar kobieta_bieszczadzka
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    to tu ... to tam ...
    Postów
    1,099

    Domyślnie trwa....

    Kuchnia gościła już tylko najwytrwalszych zawodników .... :D ja jako kierownica, nie uczestniczyłam (niestety ) w wojence.... za to wyzwanie podjęła jovanka :D:.... i tak od miareczki do miareczki.... zeszło pół nocy...... ( nadmienię, że widziałm, iz zakradło się drobne oszustwo :P, a mianowicie jabol zgrabnie omijał swoja kolejkę... heheh jova jova...nie daj się tak... ) ... hehe ..... zostało nas czworo.... Bison brzdękał coś na gitarze, tak cichutko co by nie zbudzić ..... ... a ja podjęłam funkcję obserwatora, co by móc teraz opisać owe zjawiska które następowałay w miarę obniżanie się poziomu w butelce :P a mianowicie bardzo interesujące zjawisko łokciowe w przypadku jovy i mętnienia w przypadku jabola... jovie spadaly łokcie z ławy a jabolowi zmętniał wzrok........ :P:P:P hehehe........
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  3. #33
    Bieszczadnik Awatar kobieta_bieszczadzka
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    to tu ... to tam ...
    Postów
    1,099

    Domyślnie kobieta wykonuje pad....

    Ech nie umiem opisać tej kuchni w tę noc.... poprostu to była ta kuchnia co trzeba...i żadna inna :)....... Około godziny trzeciej wykonalam zwód taktyczny, czyli padłam na z góry upatrzona pozycję, tuż obok sennie otulonej tuteczki :)...... i ten etap musiałaby uzupełnić jovanka , bądź jabolki.... .... wiem tylko, że siedzieli do rana białego prawie, smrekówka wyszła, dopadli co było ... (a nie miesza się smrekówki z czymś innym, ja wiem co mówię, bo raz pomieszałam :P).........

    ja zapadłam w sen.........sen zimowy.....sen biesowy........sen Nowy......
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  4. #34
    Bieszczadnik Awatar kobieta_bieszczadzka
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    to tu ... to tam ...
    Postów
    1,099

    Domyślnie Dzień ostatni ...

    Dzień drugi Nowego.... późna pobudka... ciekawe czemu ..... Joviczek kofany jakiś taki zaspany.... ale mówiłam, że głowa nie boli po tym... :P ...tylko nie trzeba mieszać... joviku nie mieszać.... .... no ale zadziwiająco szybko zebraliśmy się na spacer.... (na tyle szybko, że ani pewna Anka z pewnym diablęciem nie nadązyli)..... niedługo czas wyjazdu... mróz, biało, ślisko.... Wetlina taka spokojna... uśpiona..... doszliśmy do "cetrum".... batoniki ( co by uzupełnic niedobory czegośtam i dodać ogólnie ciałkom energii:))... trzeba wracać.... na śniadanko :) ...ale takei smutne już.... choć znów zapiekanki z bukowej deski i znów ława i znów przyjaciele, to każdy wie, że już czas wyjazdu :(.....wpada Puma z załogą... co by się pożegnać... ech, wyjzadów nastał czas...
    Zapakowani, wyściskani i wykłuci przez Stanisława Stanisławowicza ruszamy... a każdy jak z ołowiu :( ... ech...
    ja jako kierowca z bombowca poczułam lekki dyskomfort, na myśl o zjeździe majtkowym na dół i na pomoc przyszedł Jabol :D: dzięki Ci piękne ... buziaki i uściski na górze...buziaki i uściski na dole.. ale czas się rozstać...
    Jedziemy .....

    PS. Lecz to nie koniec ... :P .... fartem zgrabnie przejechalam serpentyny... już prawie prawie Zagórz... a tu telefon... Puma.... :) sie cholera stęsknił ..... dziwnym trafem Pumeczka jedzie za nami, a jego Mesio.. nie ma hamulców ... no ten to lubi emocje ....

    Z przerwami, deszczami i kawami ( oraz praktycznie nieustającym wyciem Antosia .... "Ach jak przyjemnie kołysac się" ..... )...doturlałyśmy się do miasta koziego... i koniec wyprawy........

    NIe pochodziły, trochę się spiły, powspominały, nowych poznały........ i na drugi rok też by tak chciały ....
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  5. #35
    okularnik
    Guest

    Domyślnie

    Witam,
    Czytałem sobie dziś z zapartym tchem Waszej relacji . Gratuluję pomysłu oraz wspaniałego wykonania . W relacji jest sporo zdjęć uczestników oraz piekne widoki Bieszczad (co mnie najwięcej cieszy). Szkoda, że niezamieściliście przynajmniej fragmentów nagrań dźwiękowych dla dopełnienia realcji . Życzę wszystkim uczestnikom następnych wypadów w moje ulubione Bieszczady!
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  6. #36
    Bieszczadnik Awatar kobieta_bieszczadzka
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    to tu ... to tam ...
    Postów
    1,099

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez okularnik
    Witam,
    Czytałem sobie dziś z zapartym tchem Waszej relacji . Gratuluję pomysłu oraz wspaniałego wykonania . W relacji jest sporo zdjęć uczestników oraz piekne widoki Bieszczad (co mnie najwięcej cieszy). Szkoda, że niezamieściliście przynajmniej fragmentów nagrań dźwiękowych dla dopełnienia realcji . Życzę wszystkim uczestnikom następnych wypadów w moje ulubione Bieszczady!
    Miło mi, że wykonanie się podoba .... :) ....

    PS. Chomik w dechę ...

  7. #37
    Bieszczadnik Awatar kobieta_bieszczadzka
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    to tu ... to tam ...
    Postów
    1,099

    Domyślnie :))))))))))))))))))))))))))))))

    Ja Wam to uczyniłam..... obiecuję, że to mój pierwszy i ostatni raz :) czytanie nieobowiązkowe ... ze szczegółów przepytam na Kimbie :P
    Dla wytrwałych, którzy przeczytali całość i wracali do poczatku, przez moje poprawki, wielkie dzieki i ukłony ... :) pozdraviam...

    JOVANECZKO, EWCIU, TUTECZKO, JAGNO, DARB, JABOLKU, BISONKU, PUMCIA, SOWA, SADYTYCZNY SADYSTO

    ..........................DZIĘKUJĘ ŻE BYLIŚCIE TAM ZE MNĄ...............................
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  8. #38
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    102

    Domyślnie

    Kasiu dziekuje za relacje..czytając ją przeżyłam ponownie Sylwester w Wetlinie:)
    Wielkie CMOOOOOOOOOK za przygarniećie
    I specjalne podziekowania dla Joviczka i Jagny ze mnie namówily na wyjazd
    I dla Hero.. ze mnie dostarczył na miejsce:D
    Ewa (czarcik)

  9. #39
    Bieszczadnik Awatar jovanka
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Bydgoszcz
    Postów
    23

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez kobieta_bieszczadzka
    JOVANECZKO, EWCIU, TUTECZKO, JAGNO, DARB, JABOLKU, BISONKU

    ..........................DZIĘKUJĘ ŻE BYLIŚCIE TAM ZE MNĄ...............................
    Kasieńko przeczytalam całą twoje relacje i moge zostac przepytana jak na egzaminie :D ...pojawilaś się na czacie tak niedawno ..a właściwie to Tobie zawdzięczam że wogóle tam pojechałam ,gdyby nie Ty pewnie nie dałabym sie namówić na ten wyjazd i kolejny sylwester byłby szary i nudny.(nawet się nie gniewam za tego esesmana i terroryste co do tego oszustwa opisanego wyżej policzę sie z kim trzeba .Korzystając z okazji chciałabym ta drogą podziekować WSZYSTKIM ,których spotkałam w tamte dni na swojej drodze,wszystkim których spotykałam co dzień na czacie za bardzo miłe przyjęcie....nawet Manio czatowy milczek<cmok>w realu okazał sie bardzo gadatliwy Jagnie że miała cierpliwośc zabrać Mnie na Caryńską (Sprzysiężony to ty byłeś sprawcą mojej determinacji) :D oraz wszystkim znajomym znajomych,których mogłam poznać......DZIEKUJE....ten sylwestrer zostanie w mej pamięci na zawsze :D

  10. #40
    Jędrek
    Guest

    Domyślnie

    wspanaiłe bardzp mi sie podoba ta strona

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. "Wysłowienie Niewysłowionego", czyli Bieszczady i Metafizyka
    Przez Aragorn w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 28-09-2012, 21:39
  2. "Szarik" czyli moja najfajniejsza przygoda w pociagu :))
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 22-12-2011, 22:04
  3. Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 25-08-2010, 21:53
  4. Brama Bieszczad, czyli jak dojechać?
    Przez poorbuba w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 19
    Ostatni post / autor: 30-01-2009, 18:06
  5. prośba - jak wmontować załącznik
    Przez zakapiór w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 17-12-2006, 22:09

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •