Od 14 lat jeżdże w okolice Wołkowyji a dokładnie do Bukowca.Gdy pojechałem tam pierwszy raz mój młody miał 3 lata. :D Nie miałem jeszcze wtedy samochodu, a podróżowałem z plecakiem, trzema workami żeglarskimi i sam z dzieckiem i oczywiście z namiotem. W Wołkowyji jestem co roku, kąpielisko oczywiście jest na zalewie ,ale z obstawą ratowników WOPR. Oczywiście polecam pobyt z dzieckim a i pochodzoć po górkach też jest gdzie, i dziecko sobie poradzi. Pozdrawiam Robert