Grubemu wielkie uściski za taaaaaką gościnę... Impreza niesamowita, Sadysta nie do opisania... Nieobecnych opiliśmy wielokrotnie... Następna chyba w lodzi taaaka będzie (mam nadzieję:)).
Artista - to nie był krupnik tylko winogronóweczka - hehehe - mojej zresztą produkcji... ale jeśli smakowała to polecam się na przyszłość.
Ja przechodzę właśnie pokrakowski odwyk. 5-dniowa impreza to troche za dlugo, czas wystopować. Następna okazja dopiero 9 lutego:)
Dziękuję wszystkim za przybycie i tęsknotki wysyłam.


Odpowiedz z cytatem