Hej :)
Więc tak czasem bywa, ze nie wiadomo w co wleziemy. Ten wir zaskoczył mnie tak, że już mi za nim tęskno od samego momentu rozstania. Warto było pobyć z Wami i posłuchać Sadysty, Jagny, a nawet, dodam tu nieskromnie :P - siebie :D
Pięknie śpiewane i gościnność Grubego i i za krótkie, oj za krótkie górskie opowieści... wszystko zapadło w pamięć na długo. Mam nadzieję że na zawsze. Kb - żałuj, żałuj, żałuj :P Takiej winogronówki napewno od dawna nie piłaś :P
Pozdrawiam Wszystkich uczestników i tych, którzy nie będąc z nami, myślami też wzmocnili siły zespołu...


Odpowiedz z cytatem