Droga jest przejezdna, a przynajmniej była.Zalezy od opadów wody w proszku. Łańcuchy wskazane, bo sie karawanowi kółka rozjadą na boki i usiądzie Myśmy tam szpagaty i pady przećwiczyli... Pytasz ludzkość na forum: po co komu dechy z Rapsodii? Przyjrzyj się pierwszej fotce: brudasy barłożyły sie na drzwiach od kibelka Szkoda że jeszcze sobie deski sedesowej pod głowę nie podłożyli... Byłem tam dzień po tobie i potwierdzam beznadziejny stan bazy... :( Pozdrowionka z Podkarpacia!!!