Pokaż wyniki od 1 do 10 z 58

Wątek: Ciąg dalszy relacji

Mieszany widok

  1. #1
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie Ciąg dalszy

    Wróciłem na kwaterę. Jakieś śniadanko i zabieram moją żonę na spacer. W końcu przyjechała ze mną w Bieszczad po to żeby sobie trochę pochodzić. Podjeżdżamy karawanem do pradziejowej. Tam piękny, choć niezbyt długi spacer po łąkach i lesie. W lesie jest nawet przyjemnie, ale na łąkach pogoda damsko-męska /myślę, że wiecie, co mam na myśli/. Mimo wszystko spacer naprawdę wspaniały. Następnie jedziemy sobie do Polańczyka. Ci, co się obawiają jazdy samochodem osobowym z Baligrodu do Wołkowyji nie maja racji. Daje się przejechać bez problemów przez te trzy brody. Karawan nie ma napędu na cztery koła. Wody w Wołkowyjce mniej niż latem. W Polańczyku kiepsko z miejscem do parkowania / w centrum/. Nie jest to wielka agromelacja, więc te 100 metrów przeszliśmy pieszo do centrum. Zabieram żonkę na najlepszą, w Bieszczadzie /o ile Polańczyk jeszcze mieści się w jego granicach. Według mojego pojęcia Bieszczadu – nie/ kawę. Jest takie miejsce, gdzie serwują wspaniałą kawę a Pan Leszek puszcza rewelacyjna moim zdaniem muzykę. Jazz lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte. Rewelacja. Musicie wziąć poprawkę na mój wiek. Przed kawa daliśmy się jeszcze skusić na kwaśnicę. Ludzie! Ta kawa przy tej kwaśnicy to pryszcz. Takiego kapuśniaku / jestem poznaniakiem – u nas tak to się nazywa/ w całym moim długim już życiu jeszcze nie jadłem. Tak gorąco go polecam jak sam był gorący. Kawa była później. Następnie karawan i powrót na kwaterę. W końcu jest Sylwester.
    Wieczór. Zabawa przy orkiestrze. Ludzie się bawią, tańczą ……., a ja jestem …………….. myślami z wszystkimi, którzy są w bacówkach, schroniskach i tym podobnych i bliskich memu sercu miejscach. Po prostu nie lubię takich imprez, w której teraz biorę udział. Północ. Dostałem petardą w nogę. Boli. Żal mi zwierząt w lesie, które wbrew swej woli są straszone głupimi rakietami.

    Jeszcze przed imprezą dostaję SMS od Jabola. Przyjedź po nas jutro na Przełęcz Żebrak o ile możesz. Zdziwko. Mieli z Bisonem iść na Smerek. Gdzie Smerek, a gdzie Żebrak? Myślę sobie, że jutro wszystko opowiedzą. CDN

    Pozdrawiam
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
    Przez bartolomeo w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 84
    Ostatni post / autor: 18-04-2025, 21:41
  2. III bubowa wyprawa ukrainska 2009- nizinny ciag dalszy
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 08-09-2009, 23:07
  3. Pisanie relacji
    Przez Barnaba w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 21-08-2006, 14:38
  4. T.B. - zamurowało Cię?
    Przez Michał w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 03-06-2003, 18:52
  5. Ciąg dalszy mojej relacji
    Przez Szaszka w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 08-10-2002, 22:24

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •