6 stycznia. Wcześnie rano wyjeżdżamy z Barnabą do Rzeszowa. Zostawiam go z biletem w ręce na stacji kolejowej i jadę załatwiać służbowe sprawy. Nic to, że w czasie urlopu.Nic to, że zostawiłem dla spraw służbowych Bieszczad z moja żoną
. Live is brutal jak kiedyś usłyszałem :D . Niestety nie miałem okazji spotkać się z Jabolem
. Rozchodziło się o jakieś minuty, czy coś. Nie bardzo już pamiętam. W każdym razie do tej pory Go nie widziałem
. Późnym Wieczorem wróciłem w Bieszczad. :D Tak minął kolejny dzień w Bieszczadzie.
7 stycznia. Jak dotąd najlepszy mój dzień w tym roku :D . Może się zdziwicie, ale był to mój pierwszy dzień pracy w tym roku. Pomimo, że pochodzę z Krainy Podziemnej Pomarańczy :D , czyli z Pyrlandii zacząłem pracę, ale w Bieszczadzie i dlatego jest to najlepszy jak dotąd dzień tego roku. :P Nie chce się rozwodzić na temat swojej pracy ogólnie ale byłem uczestnikiem spotkania parkieciarzy z Krakowa i nie tylko, jakie odbywało się w Ośrodku Zelmeru w dniach 7-9 stycznia. To się nazywa fart. Praca i pobyt w Bieszczadzie
. Rano jak nikt jeszcze nie dojechał postanowiłem połazić z żona po kamieniołomach w dolinie Bystrego. Spenetrowałem dwa. Wycieczka była udana i żałowałem tylko jednego, dlaczego nigdy wcześniej tam nie polazłem? Jak wróciliśmy do Ośrodka byli już uczestnicy spotkania i zaczęły się „Nocne Polaków Rozmowy”.
![]()
8 stycznia Normalny dzień pracy tyle, że w Bieszczadzie. Konferencja, obiad, konferencja, ognisko, czas wolny/basen/, kolacja, „Nocne Polaków Rozmowy”.
Nic ciekawego się nie wydarzyło.
9 stycznia. Po śniadaniu wszyscy chcieli, żebym wskazał im drogę z Bystrego do Siekierezady. Wyobrażacie sobie. Musiałem im pokazać, bo się bali, że pobłądzą.![]()
![]()
Zostawiłem ich w Siekierezadzie i pojechałem po moja książkę do Biesiska. Wpis od Krzycha dostałem :D . Oblaliśmy go piwem :D . Wróciłem na obiad do Zelmeru a tu naszych nie ma. Kuchnia się denerwuje, a ich ciagle nie ma. Po prostu atmosfera Siekierezady nie pozwoliła im zbyt wcześnie zakończyć tańce na stołach między siekierami. Po obiedzie wyjazd do domu. I to by było na tyle. Jak widzisz Jabolu, kolego mój/ i nie tylko/ te ostatnie dni to nic ciekawego. Taki jestem. Chciałeś – masz.


Odpowiedz z cytatem