Pokaż wyniki od 1 do 10 z 58

Wątek: Ciąg dalszy relacji

Widok wątkowy

  1. #31
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie C.D.

    6 stycznia. Wcześnie rano wyjeżdżamy z Barnabą do Rzeszowa. Zostawiam go z biletem w ręce na stacji kolejowej i jadę załatwiać służbowe sprawy. Nic to, że w czasie urlopu. Nic to, że zostawiłem dla spraw służbowych Bieszczad z moja żoną . Live is brutal jak kiedyś usłyszałem :D . Niestety nie miałem okazji spotkać się z Jabolem . Rozchodziło się o jakieś minuty, czy coś. Nie bardzo już pamiętam. W każdym razie do tej pory Go nie widziałem . Późnym Wieczorem wróciłem w Bieszczad. :D Tak minął kolejny dzień w Bieszczadzie.

    7 stycznia. Jak dotąd najlepszy mój dzień w tym roku :D . Może się zdziwicie, ale był to mój pierwszy dzień pracy w tym roku. Pomimo, że pochodzę z Krainy Podziemnej Pomarańczy :D , czyli z Pyrlandii zacząłem pracę, ale w Bieszczadzie i dlatego jest to najlepszy jak dotąd dzień tego roku. :P Nie chce się rozwodzić na temat swojej pracy ogólnie ale byłem uczestnikiem spotkania parkieciarzy z Krakowa i nie tylko, jakie odbywało się w Ośrodku Zelmeru w dniach 7-9 stycznia. To się nazywa fart . Praca i pobyt w Bieszczadzie . Rano jak nikt jeszcze nie dojechał postanowiłem połazić z żona po kamieniołomach w dolinie Bystrego. Spenetrowałem dwa. Wycieczka była udana i żałowałem tylko jednego, dlaczego nigdy wcześniej tam nie polazłem? Jak wróciliśmy do Ośrodka byli już uczestnicy spotkania i zaczęły się „Nocne Polaków Rozmowy”.

    8 stycznia Normalny dzień pracy tyle, że w Bieszczadzie. Konferencja, obiad, konferencja, ognisko, czas wolny/basen/, kolacja, „Nocne Polaków Rozmowy”.
    Nic ciekawego się nie wydarzyło.

    9 stycznia. Po śniadaniu wszyscy chcieli, żebym wskazał im drogę z Bystrego do Siekierezady. Wyobrażacie sobie. Musiałem im pokazać, bo się bali, że pobłądzą. Zostawiłem ich w Siekierezadzie i pojechałem po moja książkę do Biesiska. Wpis od Krzycha dostałem :D . Oblaliśmy go piwem :D . Wróciłem na obiad do Zelmeru a tu naszych nie ma. Kuchnia się denerwuje, a ich ciagle nie ma. Po prostu atmosfera Siekierezady nie pozwoliła im zbyt wcześnie zakończyć tańce na stołach między siekierami. Po obiedzie wyjazd do domu. I to by było na tyle. Jak widzisz Jabolu, kolego mój/ i nie tylko/ te ostatnie dni to nic ciekawego. Taki jestem. Chciałeś – masz.
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    bertrand236

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Na niebiesko. Ciąg dalszy nastąpił
    Przez bartolomeo w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 84
    Ostatni post / autor: 18-04-2025, 21:41
  2. III bubowa wyprawa ukrainska 2009- nizinny ciag dalszy
    Przez buba w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 08-09-2009, 23:07
  3. Pisanie relacji
    Przez Barnaba w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 21-08-2006, 14:38
  4. T.B. - zamurowało Cię?
    Przez Michał w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 03-06-2003, 18:52
  5. Ciąg dalszy mojej relacji
    Przez Szaszka w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 08-10-2002, 22:24

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •