Nie poznałem klasyfikacji "wg J. Kondrackiego", ale pewnie takowa istnieje (skoro tak twierdzisz).
Wojciech Krukar (who is he ?) w przewodniku Rewaszu (wyd. X, Pruszków 2004) pisze na str. 21, ostatni akapit u dołu (cyt.): "W obecnych granicach Polski znajdują się zatem tylko Bieszczady Zachodnie i zachodnia część Gór Sanocko - Turczańskich. Granicę między nimi przeprowadza się wzdłuż Sanu od granicy państwowej po ujście do Jeziora Solińskiego, a dalej na zachód - wzdłuż północnych podnóży pasma Korbani".
Dalej (na str. 22 u dołu) p. W. Krukar łaskawie przyznaje, że istnieje także inny podział: "podział turystyczny, w którym pod pojęciem "Bieszczady" rozumie się zarówno grzbiety właściwych Bieszczadów Zachodnich, jak i górzyste tereny położone dalej na północ, po linię kolejową, czyli tzw. Przedgórze Bieszczadzkie.".
Otóż ów "podział geograficzny" pozostaje w sprzeczności z oficjalnym podejściem polskiej nauki do tego zagadnienia. A o "podziale turystycznym" nie wspomina ona w ogóle.
W 4 tomie Wielkiej Encyklopedii PWN (aktualnie w toku edycji) zapisano (cyt.) "Bieszczady Zachodnie, Bieszczady, część Beskidów Lesistych, między doliną Osławy na zachodzie a Przełęczą Użocką i obszarem źródliskowym Sanu na wschodzie i na południe od dolin potoków Głuchego i Czarnego (uchodzi do Jez. Solińskiego); pd. krańce (na Słowacji) noszą nazwę G. Bukowskich; (...)". Pogrub. tekstu moje, S.B.
Dalej encyklopedyczne hasło wylicza, w ramach Bieszczadów, "kilka pasm o charakterze tzw. gór rusztowych, poprzecinanych dopływami Sanu", wymieniając wśród nich także pasmo Otrytu, z najwyższym szczytem Trohańcem (939 m).
Gwoli ścisłości: ja nie polemizuję z Kondrackim i Krukarem, wskazuję tylko, że ich argumenty były widać zbyt słabe, skoro profesorskie grono encyklopedystów (9 osób w zespole redakcyjnym geografii) miało inne zdanie.
A co do miejsca IV KIMB, to - jak pisałem - pogodziłem się już z losem. Niechaj odbędzie się on w br. w Beskidzie Niskim. Mieliśmy już rządy emigracyjne, zagraniczne zjazdy partii, to może być też kongres bieszczadników w Beskidzie Niskim.
Ale tak w kwestii formalnej, to Asiczka miała rację: większość głosujących wypowiedziała się za IV KIMB w Bieszczadach, a w Twoich, Piotrze, obliczeniach jest błąd (metodologiczny, nie rachunkowy).


Odpowiedz z cytatem