Witam!
Dokładnie ten sam problem miałem w zeszłym sezonie więc może w czymś pomogę. Idea była taka, że skoro z rodziną (żona i 3-latek) to nad Solinę. Po pierwsze zapomnij o przyjemnych piaszczystych plażach nad Soliną. Takich brak. Konieczne jest jakieś obuwie plażowe. Raczej poradziłbym jeden z polecanych przez poprzedników ośrodków z basenami. Po drugie co do placów zabaw.. Np w całym Polańczyku naliczyłem słownie cztery zabawki typu "pokiwaj się za dwie zety". Sama Solina kojarzy mi się za to z nieznośnym tłokiem zwłaszcza w weekendy. Zjeździliśmy Bieszczady od Sanoka po Ustrzyki i powiem że z tego wszystkiego najmniej ciekawa dla całej naszej tróki była właśnie Solina. Teraz celowałbym gdzieś w okolicy Cisnej, lub z drugiej strony, może Lutowiska. Tak by było na połoniny blisko a i do Leska czy Sanoka nie za daleko.
Pozdrawiam
Andrzej