dzisiaj wracam z pracy i nastawiam czarcią nerkę (tak nazwałem ten przepyszny trunek). niech się gryzie do marca bo właśnie wtedy zamierzam pojechać w Biesy i któregoś pięknego wieczoru odkorkować butelczyne w jakimś przepięknym miejscu. może na otrycie, może w Wetlinie - tego jeszcze nie wiem bo nie przemyślałem jeszcze dokładnie trasy. Ale napewno przed wyjazdem napisze gdzie będę dokonywał konsumpcji - jak ktoś akurat będzie niedaleko - zapraszam serdecznie na poczęstunek.
a teraz ide do sklepu po 1/2produkty. hahaha
pozdrawiam