Tak, tę powódź lekko pamiętam, dokladnego roku niestety nie. Byłem wtedy w Komańczy, na pewno nie mozna porównać zniszczeń, które poczyniły wieksze rzeki, jednak tamtejsza Oslawica również sporo namieszała - pływało wszystko co było w zasięgu wody: slawojki, kurniki, wozy, deski, dłużyce z tartaku i mnóstwo innych łatwo "zmywalnych" rzeczy. Wtedy również porwało kładkę, ktora zastępowała obecny most na drodze do Preluk, zbudowano go właśnie w wyniku zniszczenia poprzedniej,znacznie słabszej "przeprawy". Ciepło było również na dole Komańczy, w okolicy wiaduktu i drogi prowadzącej do klasztoru. Na filarach zaklinowały sie dluzyce z tartaku, ale ostatecznie filary wytrzymały, podobnie jak kilkaset metrów niżej - most na drodze. Miejscami na odcinku od wiaduktu do pierwszego zakrętu w góre Komańczy woda zalała szosę - kto wie ile poniżej poziomu drogi jest normalnie poziom rzeki, moze sobie wyobrazić ile wtedy Oslawica musiała przybrac. Aczkolwiek zapewne sporo spływało skarpami i potokami od strony lasu i głowy nie dam skąd ta woda się wzieła na drodze (przez most sie nie przelewało - pamietam że troche brakło). Niemniej szczegółów mam prawo nie pamietać - miałem 9 lat :)Zamieszczone przez WALDI


Odpowiedz z cytatem