Stara jodło ze zdwojonym pniem
Będzie mi brakować dominacji Twej
Nad buczyną, nad słonecznym dniem
Byłaś jedna, bo byłyście dwie...
* * *
Pod otryckim szczytem
Przy leśnej polanie
Stoi jodła syjamska
Przy Artura bramie
Oglądała z boku
Niejedną budowę:
Bojkowskie przysiółki
Później Chaty nowe...
Z pnia jednego wychodzą
Dwa jednakie czuby
Sercom w żalu wskazując
Gdzie szukać swej zguby
Z balkonu, z wieczora
Tęskne oczy ściągają:
Kto dziś w nocy się zjawi?
Komu świerszcze zagrają?
Lecz czas w końcu ten przyszedł
Po kilkuset latach
Że syjamska jodła
Spłonęła, jak Chata
Poprzez rzadkie konary
Patrzy jeszcze z podziwem
Na kolejną budowę -
Sprawnie ludziom idzie
Czy z nowego balkonu
Serca będzie zjednywać?
Czy samotna, bez siostry
Jeszcze oczy zatrzyma?
Skaleczona, poschnięta
Czy nam drogę pokaże?
W buczynowym gaju
Arturowych marzeń...
Pzdr...



Odpowiedz z cytatem
Zakładki