Strona 2 z 9 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 81

Wątek: Dlaczego tak nie ma w Bieszczadach ?

  1. #11
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie

    Hej :)
    Knajpy regionalne wg mojej skromnej opinii to już jest składnik przemysłu turystycznego i ani trochę nie ciągnie mnie w takie miejsca. Knajpy regionalne wymieszane z hotelami i basenami o krystalicznie niebieskiej wodzie, rumor, parkingi, rozwój... Nie, nie będe wojował z nikim...spoko. Tylko wyrażam swój żal, że stare fajne Biesy już rozpłynęły się we mgle... Został teren inwestycyjny...
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  2. #12
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Derty
    Tylko wyrażam swój żal, że stare fajne Biesy już rozpłynęły się we mgle..
    Generalnie z przedmówcą się zgadzam, aczkolwiek patrząc na kształtowanie wizerunku Bieszczadów, zastanawiam sie jednoczesnie, co jest/byłoby poprawniejsze "politycznie" - pokazać ludziom (mam tu na myśli turystów zwłaszcza tych "nowych", którzy dopiero w Bieszczady przybywają), że istnieje (istniało?) coś takiego jak regionalna kuchnia, wystrój, obyczaje - niech by i w knajpie stojącej między basenem, a lądowiskiem dla helikopterów (kto zechce wyłapie meritum) przypominającej, że dawniej w każdej niemal bieszczadzkiej wsi znajdowała się karczma w której można było przyzwoicie zjeść i popić - a w niektórych 2, czasem 3 karczmy - czy też wciskać ludziskom kit, że takie budy jak np. "Siekierezada", mają COŚKOLWIEK wspólnego z Bieszczadami, oprócz tego, że stoją na tej ziemi.
    Chocby i 2 karczmy z jadłem regionalnym w całych Bieszczadach staneły, to juz byłoby coś - owszem byłby to typowy biznes, jak każdy. Ale gdyby prowadzący włozył w to odrobinę serca, kilka osób mogłoby się przekonać, że Bieszczady to nie siekiera wbita w stół i placek po "bieszczadzku". :) Kurde, ale ja jestem naiwny, az sie sam sobie czasem dziwie
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  3. #13

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Piotr
    Kurde, ale ja jestem naiwny, az sie sam sobie czasem dziwie
    hy hy, a nie wyglšdasz...
    asiczka:mrgreen:
    okaz pod ochroną

  4. #14
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie

    że istnieje (istniało?) coś takiego jak regionalna kuchnia, wystrój, obyczaje
    ... raczej istniało... wprowadzanie „tradycji” na siłę jest czymś nierealnym... Jesteśmy przesiąknięci kulturą globalną i spod tradycyjnego stroju bojkowskiego zawsze będą wystawały nam adidasy lub trekingii... Stworzenie oryginalnej zagrody bojkowskiej z karczmą w taki sposób żeby każdemu pasowało jest nie możliwe bo zawsze gdzieś tam ze stajni zamiast koni ujrzymy zderzak (np.) Land Rovera, a droga dojazdowa będzie z kostki brukowej... Kiedyś sam skansen sanocki próbowali ożywić – nie dało się... to po prostu utopia... schody zaczynają się na szczegółach np.: koni nie można trzymać w zabytkowej stajni bo drewno szybciej rozkłada się od nawozu...
    następnym szczegółem jest np.: mąka – czy można jeszcze gdzieś kupić mąkę ze zboża nie zmodyfikowanego genetycznie i ile by to kosztowało?
    Trochę więcej realizmu „marzyciele” :)

    czy też wciskać ludziskom kit, że takie budy jak np. "Siekierezada", mają COŚKOLWIEK wspólnego z Bieszczadami,
    niepostrzeżenie lata po II w. ś. XX w stają się historią... Nie może być tak że okres ten stanie się czarną dziurą w historii Bieszczad... PGRy i gospodarstwa leśne również stworzyły kulturę wcale nie gorszą ani lepszą od bojkowskiej czy łemkowskiej... Siekierezada ze swym eternitowym dachem w pewien sposób wskrzesza tą kulturę... ale jest za bardzo zmitologizowana żeby mogła spełniać funkcje „egzystencjalizmu pegerowskiego”... o ile łatwiej byłoby wskrzeszać styl pegeerowski niż styl bojkowski...? Poza tym Bieszczady mają jeszcze jeden etos powojenny – etos wolności, który też mógłby być bardziej eksploatowany :)...

  5. #15
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marcin
    Nie może być tak że okres ten stanie się czarną dziurą w historii Bieszczad
    Nic sie nie martw. Nie będzie. Czarną dziurą jest to co było przedtem. Historia Bieszczadów stała się płytka i zaczyna sie własnie "po", a tworzona jest w dużej części przez ludność napływową w związku z takimi a nie innymi wydarzeniami.
    Cytat Zamieszczone przez Marcin
    o ile łatwiej byłoby wskrzeszać styl pegeerowski niż styl bojkowski...?
    "Wodę czerpał przetakiem, podpierał sie workiem" :)
    Ugryzłem sie w język.
    Cytat Zamieszczone przez Marcin
    Poza tym Bieszczady mają jeszcze jeden etos powojenny – etos wolności, który też mógłby być bardziej eksploatowany :)...
    Tu bym polemizował, ale to bardziej dyskusja "do piwa", niż na forum.
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  6. #16
    Bieszczadnik Awatar Michał
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Opole
    Postów
    1,018

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marcin
    Poza tym Bieszczady mają jeszcze jeden etos powojenny – etos wolności, który też mógłby być bardziej eksploatowany
    Witaj Marcinie

    czyżbyś się dzisiaj opił jakowąś nalewką z innego regionu kraju?

    Zdrówka życzę

  7. #17
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie

    Historia Bieszczadów stała się płytka i zaczyna sie własnie "po", a tworzona jest w dużej części przez ludność napływową w związku z takimi a nie innymi wydarzeniami.
    W takim razie nie masz na myśli historii tylko kulturę... między tymi dwoma pojęciami jest jednak nieznaczna różnica chociaż można powiedzieć że historia jest czymś co kształtuje kulturę lub odwrotnie kultura jest czymś co kształtuje historię... Historia przetrwa w podręcznikach, przewodnikach, monografiach... Kultura raz oderwana od swojego „gruntu” (akcja Wisła i nie tylko) nigdy nie będzie już taka sama... Można próbować reaktywować tą kulturę, ale motorem napędzającym to „wskrzeszanie” będzie tylko pieniądz i tylko ta zewnętrzna część (ubiory, chyża, jadłospis...) będzie czymś co przypomina kulturę przedwojenną, jednak będzie to bardzo sztuczne... Kultura to coś więcej niż oprawka.
    Mam nadzieje że pisząc „płytka” miałeś na myśli krótka...
    Ta ludność napływowa traktowała Bieszczady jak schronienie, jak ucieczkę „przed...”, jak początek nowego życia... Zostali tylko ci, którzy potrafili sobie poradzić z surowym bieszczadzkim życiem, cała reszta szybko wyjechała... Stąd w Bieszczadach takie natężenie nieprzeciętnych (hardych?) charakterów... Ci ludzie nie bawili się w etnografów próbujących odtworzyć idylliczny świat przeszłości... Żyli z dnia na dzień nieświadomie tworząc nową mitologię, którą mi. możemy przeczytać w „Zakapiorach Bieszczadzkich” lub usłyszeć pod niektórymi sklepami bieszczadzkimi... Jest sporo różnic między światem Bojków a światem pegeerów... Świat Bojków nie da się ukryć był światem trybalnym ograniczonym tradycją, obyczajami... był pewnym odwiecznym systemem, który sprawdzał się od wieków... Świat pegeerów był totalnym przeciwieństwem... był chaosem, rozklekotanym zegarkiem, który raz spóźnia raz śpieszy... jedyna rama która ich ograniczała to rama natury... Ci ludzie znajdowali się gdzieś poza dobrem i złem. Młode pokolenie patrzy na ten świat jak na coś egzotycznego. Taki świat jest czymś pożądanym w erze ponowoczesnej, dlatego na każdym kroku powstają muzea poświęcone komunizmowi.
    Trzeba wziąć pod uwagę fakt że ci „napływowi” ludzie wymierają powoli, a coraz częściej w Bieszczady sprowadzają się fanatycy Bieszczadów budując swoje letniskowe chaty lub polska burżuazja stawia swoje hacjendy.
    Niepostrzeżenie ich świat (kultura) też gdzieś odpływa... Coraz rzadziej będziemy mieli okazje zobaczyć Pana w gumakach, kufajce i uszance, za to co raz więcej gorateksów i bergsonów...

    Tu bym polemizował, ale to bardziej dyskusja "do piwa", niż na forum
    Co się odwlecze to nie uciecze :)

    czyżbyś się dzisiaj opił jakowąś nalewką z innego regionu kraju?
    Drogi Michale ja ze starych śmieci się nie ruszam, a przynajmniej nie na północ... :) polecam piosenke Kaczmarskiego pt. Bieszczady... on mniej więcej tłumaczy o co mi chodzi...

  8. #18
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,382

    Domyślnie

    My tu gadu, gadu o tradycji i historii, a tam radni sejmiku wojewódzkiego uchwalili, że galicja to określenie wredne, wrogie, antypolskie, sprzeczne z Kontytucją RP. Bo była dywizja SS Galizien, rzeź galicyjska, a dla Austryjaków Galicja była tym samym co dla Hitlera GG.
    Stowarzyszenie galicyjskich gospodarstw agroturystycznych to 5 kolumna, a skansen w Sanoku i jego władze to .... brak słów.
    Jeszcze paru durni i każda wzmianka o cerkwiach, Bojkach, Łemkach będzie odbierana jako nawoływanie do przyłączenia regionu do Ukrainy.
    Długi
    wyczytałem w www.bieszczady.pl
    Adminie, nie gniewaj się

  9. #19
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Marcin
    Mam nadzieje że pisząc „płytka” miałeś na myśli krótka...
    Tak, miałem na mysli krótka. To co było wczesniej odeszło bezpowrotnie.
    Cytat Zamieszczone przez Marcin
    Młode pokolenie patrzy na ten świat jak na coś egzotycznego. Taki świat jest czymś pożądanym w erze ponowoczesnej, dlatego na każdym kroku powstają muzea poświęcone komunizmowi.
    Młode pokolenie patrzy na ten świat tak, jak im sie go podaje - na tacy. Gloryfikuje z niezrozumiałych powodów ten region, bo imponuje mu np. wizerunek zakapiora o ktorym wspomniales wcześniej, a który jednoczesnie jest tylko towarem, który dobrze sie sprzedaje, podobnie jak towarem stało sie to o czym wspominałes Ty i Derty. Utwierdza w przekonaniu, że aby łyknąć nieco sławy, wystarczy wyprowadzić sie w Bieszczady, spać pod płotem i łoić całe życie dynks. Nie. Nie tacy ludzie pracowali na to co jest w Bieszczadach obecnie, a pracowali ciężko i nie patrzyli na publikę. Ich tylko albo nikt nie zauwazył, albo nie chcieli byc zauważeni, mając wazniejsze sprawy na głowie. To jednak nie oni przeszli do tej - nowej - historii. Widocznie dziś zauważa się tylko metki, wstążeczki i kolorowe pudełeczka. Idą od ręki. Podobnie jak "bieszczadzka" legenda o Biesach i Czadach, wystrugane byle jak potworki i przesypujące się ziarnka piasku sprzedawane pod zaporą. Niech kulturę tworzą obecni mieszkańcy, innego wyjścia nie ma. Tylko niech nie rzucają na ladę wyłącznie skrajności. Niech sobie przypomna jak kiedyś sprzedawali towar równiez spod lady. Może gdyby teraz tam sięgnąć, coś by się jeszcze znalazło? Nie wątpię w to, ale sie zbytnio nie łudzę.
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  10. #20
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie

    Młode pokolenie patrzy na ten świat tak, jak im sie go podaje - na tacy. Gloryfikuje z niezrozumiałych powodów ten region, bo imponuje mu np. wizerunek zakapiora o ktorym wspomniales wcześniej, a który jednoczesnie jest tylko towarem, który dobrze sie sprzedaje
    czy możemy ich za to winić..? Bojkowszyzna jest też tylko towarem (produktem turystycznym?). KSU tworzy też mit Wolnej Republiki Bieszczad... ale czy na tej klijenteli "Bieszczady" zarobią? Turyści spod znaku zupki chińskiej i dzikich biwaków (lub chatek bieszczadzkich) nie zostawią w Bieszczadach fortuny... Jest też jednak druga strona medalu - turyści z kasą... Moim zdaniem oferta turystyczna powinna być zróżnicowana jak do tej pory to bywało... a więc ofeta dla zamożnych - pokoje z łazienkami i bajerami, schroniska turystyczne w miarę przystępnej cenie i tzw. spanie na sianie za grosze lub "gleba"... to utrzyma pewien status quo w bieszczadzkiej turystyce. Zamykanie Bieszczad dla "biedniejszych" grup turystycznych może doprowadzić do stworzenia pewnego getta turystycznego dla wybranych.
    Wracając jednak do tematu to z tą gloryfikacją nie jest tak do końca... Ludzie często nie mają zielonego pojęcia o tym że w Bieszczadach byli (są) jacyś zakapiorzy... "Wszyscy byli w Bieszczadach to ja też..." - to jest podstawowy argument przyjazdu w te strony. Nie wszyscy studiują Rewasza przed lub w czasie wyjazdu w Bieszczady... Dlatego o żadnej "wszechturystycznej" gloryfikacji nie można tu mówić (to już jest raczej drugie stadium zachwytu :) - drugi stopień wtajemniczenia). Niestety po książce Potockiego niektórym Z. się poprzewracało i zarabiaja na własnym micie (ale to odrębna historia).

    Nie tacy ludzie pracowali na to co jest w Bieszczadach obecnie, a pracowali ciężko i nie patrzyli na publikę. Ich tylko albo nikt nie zauwazył, albo nie chcieli byc zauważeni, mając wazniejsze sprawy na głowie.
    i tu się zgodzę...

    Widocznie dziś zauważa się tylko metki, wstążeczki i kolorowe pudełeczka. Idą od ręki. Podobnie jak "bieszczadzka" legenda o Biesach i Czadach, wystrugane byle jak potworki i przesypujące się ziarnka piasku sprzedawane pod zaporą.
    z czegoś trzeba żyć... i nieważne czy będą to biesy i czady czy też kilimy z bojkowską ornamentyką... kultury nie da się narzucić tubylcą... nasze dywagacje na temat przyszłości wizerunku Bieszczad są bezsilne wobec kreatywności "soli tej ziemi"... dlatego zgadzam się z twoją tezą że: "Niech kulturę tworzą obecni mieszkańcy, innego wyjścia nie ma."
    Tylko niech nie rzucają na ladę wyłącznie skrajności.
    na tych skrajnościach jest największa kasa ...

    Niech sobie przypomna jak kiedyś sprzedawali towar równiez spod lady. Może gdyby teraz tam sięgnąć, coś by się jeszcze znalazło?
    co masz na myśli?

    radni sejmiku wojewódzkiego uchwalili, że galicja to określenie wredne, wrogie, antypolskie, sprzeczne z Kontytucją RP
    w takim razie nazwa "sejmik wojewódzki" równiez powinna byc potępiona bo kojaży się z warcholstwem szlachty polskiej, która doprowadziła do rozbioru Polski...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Dlaczego jest tak, i jak zrobić by było inaczej?
    Przez sir Bazyl w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 21-07-2009, 15:54
  2. Odpowiedzi: 25
    Ostatni post / autor: 05-01-2009, 00:07
  3. Dlaczego nie dba się o to co ma byc atrakcją ?
    Przez naive w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 60
    Ostatni post / autor: 20-08-2008, 23:30
  4. Trzcianiec-co tam rośnie i dlaczego ?
    Przez jaNO w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 29
    Ostatni post / autor: 11-01-2008, 11:09
  5. dlaczego nie można tam iść??
    Przez marekm w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 27-08-2003, 21:25

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •