Tak, miałem na mysli krótka. To co było wczesniej odeszło bezpowrotnie.Zamieszczone przez Marcin
Młode pokolenie patrzy na ten świat tak, jak im sie go podaje - na tacy. Gloryfikuje z niezrozumiałych powodów ten region, bo imponuje mu np. wizerunek zakapiora o ktorym wspomniales wcześniej, a który jednoczesnie jest tylko towarem, który dobrze sie sprzedaje, podobnie jak towarem stało sie to o czym wspominałes Ty i Derty. Utwierdza w przekonaniu, że aby łyknąć nieco sławy, wystarczy wyprowadzić sie w Bieszczady, spać pod płotem i łoić całe życie dynks. Nie. Nie tacy ludzie pracowali na to co jest w Bieszczadach obecnie, a pracowali ciężko i nie patrzyli na publikę. Ich tylko albo nikt nie zauwazył, albo nie chcieli byc zauważeni, mając wazniejsze sprawy na głowie. To jednak nie oni przeszli do tej - nowej - historii. Widocznie dziś zauważa się tylko metki, wstążeczki i kolorowe pudełeczka. Idą od ręki. Podobnie jak "bieszczadzka" legenda o Biesach i Czadach, wystrugane byle jak potworki i przesypujące się ziarnka piasku sprzedawane pod zaporą. Niech kulturę tworzą obecni mieszkańcy, innego wyjścia nie ma. Tylko niech nie rzucają na ladę wyłącznie skrajności. Niech sobie przypomna jak kiedyś sprzedawali towar równiez spod lady. Może gdyby teraz tam sięgnąć, coś by się jeszcze znalazło? Nie wątpię w to, ale sie zbytnio nie łudzę.Zamieszczone przez Marcin


Odpowiedz z cytatem