Myśle że dokładnie tak jak dawniej było, już się nie da. I chyba nie najważniejszy jest wygląd zewnętrzny budynku, poza oczywiście dopasowaniem go do krajobrazu . Ważny jest sam wystrój stwarzający nastrój , z elementami regionalnymi ale nie da się nie zastosować do ogólnie obowiązujących zasadach. A najważniejsze jest to co tam można zjeść. Tylko ofertą w karcie można stworzyć modę na taki lokal, zwłaszcza że nie da się czegoś takiego zrobić z cenami dla ubogiego wędrowca. I aby coś takiego powstało, ktoś musi policzyć i gdy wyjdzie mu iż da się na tym zarobić, zainwestować. Władze lokalne powinny zachęcać do tego rodzaju przedsięwzięć. Powinny też stopniowo naciskać na likwidację różnego rodzaju bud szpecących Bieszczady. A konie dodają uroku , do Seredniego wybiorę się na wiosnę, Twoje hucuły widziałem tylko na fotografiach / na jednym z bieszczadzkich portali/, kiedyś miałem przyjemność przez chwilę wędrować na Tarnicę w towarzystwie hucułów z BdPN .Zamieszczone przez Karolina


Odpowiedz z cytatem