nie do końca.... napisałem też o hamburgerachI mi pakujesz o jakichś pierogach.
No to zacznijmy od tego nieszczęsnego Sanoka:
Karczma na rynku – powiedzmy że pojesz – nie jest za tanio ale lokalizacja jak najbardziej w porządku.
Karczma w Skansenie to raczej budka z fastfudem,
Z studenckiej autopsji polecam:
Bar z greckim jedzeniem (zawsze zapominam jak się nazywa) mieści się za halą targową (koło zakładu fotograficznego „Foto Dorota”) – można porządnie i tanio pojeść...
Bar Smak na ul Mickiewicza jest niczego sobie... Zwłaszcza dla ludzi którzy mają sentyment do ceratowych obrusów i cynowych łyżek (zrezygnowali z łańcuchów) :)
Wszystkie pizerie w Sanoku są ogólnie na wyrównanym poziomie smakowym i cenowym.
Na Placu Św. Michała jest dość dobrze zaopatrzony fastfood
Jeżeli chodzi o Zagórz:
To pizeria u Włocha – dawno tam nie jadłem, ale ludzie chwalą sobie
Malibu niedaleko Kina - specjalność Pizza,
Skoczę od razu do Cisnej:
Bardzo wyrównany poziom fastfudów... ale wydaje mi się że najwięcej zieleniny do hamburgerów dodają w tym okienku koło „Domu Handlowego”... Oczywiście można przebierać w agroturystykach, w których kuchnia jest bardziej wysmakowana.
W Biesisku nie jadam – nie stać mnie
Na Przysłupiu dobre mają te pstrągi – to im muszę przyznać.
W Wetlinie to najlepiej stołować się w Zajazdzie pod Połoniną i w barze dla robotników leśnych – talerze na zupę mają jak na talerze przystało pojemność pół litra a nie 250 mll jak w niektórych barach. Dobrze i tanio.
Ustrzyki Górne:
Tylko u Skórki...- tam gdzie non stop leci „Bez Jacka” albo inne tego typu kolędy.
Dobra koniec tego... najlepiej to zrobić sobie podpłomyki z dżemem i cynamonem i do tego z kawą, albo kaszę z sosem grzybowym na ...e, albo omlet z borówkami na ....e, albo tosty z pieca pocierane czosnkiem i z roztopionym serem oczywiście na .....e, albo zupkę chińską z bieszczadzkimi przyprawami... Rozmarzyłem się :)



Odpowiedz z cytatem