Strona 5 z 9 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 82

Wątek: Bieszczady z piesem

  1. #41
    Bieszczadnik Awatar MF
    Na forum od
    11.2004
    Postów
    174

    Domyślnie Odp: Bieszczady z piesem

    Złaziłem z psem kawał gór, nie tylko w Bieszczadach. Nawet jak sam miałem kompletnie dość, to bydlę nie dawało oznak zmęczenia, pomimo dojrzałego wieku. Trzeba tylko nosić dla niego masę wody, bo nie wszędzie są strumienie.
    Jak ktoś z naprzeciwka idzie z innym dużym psem (małe mój psiak ignoruje), to zabieram mojego na bok, bo też bywa bojowy ;-) . NIGDY NIKT na szlaku nie mógł się na niego uskarżać. Może poza mną, bo czasem ciągnie za smycz jakby chciał rękę wyrwać (na podejściach to zaleta ).
    A że pies nagle odkrywa masę nowych zapachów itp. to jak po moim widzę, tylko radość i atrakcja. Nie boję się o zagrożenia dla niego ze strony zwierzyny, której zdecydowana większość na widok czy zapach człowieka ucieka zanim zdążymy ją zauważyć.

    Zresztą - odbiegam od tematu, przy wprowadzaniu zakazu nikt się dobrem psów nie kierował.

  2. #42
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2005
    Rodem z
    Przemyśl/Warszawa/Kazuń
    Postów
    28

    Domyślnie Odp: Bieszczady z piesem

    Wędrówki z psem są bardzo przyjemne. Ja ze swoimi zwierzakami często spaceruje, owszem na smyczy, żeby nie wypłoszyć zwierzyny i ludzi. Psy mają niesamowitą radoche z takich wycieczek

  3. #43
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie Odp: Bieszczady z piesem

    Zresztą - odbiegam od tematu, przy wprowadzaniu zakazu nikt się dobrem psów nie kierował.
    SIC!
    Długi

  4. #44
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2005
    Rodem z
    Przemyśl/Warszawa/Kazuń
    Postów
    28

    Domyślnie Odp: Bieszczady z piesem

    Prawo nie słuzy psom, ale co tu dużo mówić, prawo zwykle nie służy normalnym, uczciwym ludzim. Wszędzie luki z których korzystaja "krętacze" i po cichu smieją się z tych lojalnych. Nie znam polityka który tworzył by prawo bacząc na dobro zwierzaków (chyba że na wiecach wyyborczych)

  5. #45
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Bieszczady z piesem

    Cytat Zamieszczone przez done73
    Tak się akutrat złożyło, że nie miałem go z kim zostawić, a informacje na temat zmiany warunków wprowadzania psów pojawiły się z tygodnia na tydzień.
    Tak dla podsumowania tematu, bo sie rozmył nieco:
    1. To co powyżej jest absolutnie niezgodne z rzeczywistościa. Zakaz wprowadzania psów na połoniny i inne góry w parku obowiązuje od ponad 2 lat (01.05.2004 gdy weszła ust.z dn. 16.04.2004). Jedynym wyjątkiem był szlak żółty na Wetlińską, ale traktowany jako dojściowy do schroniska i również nie oznaczało to że mozna było z psem ganiać po całej Wetlińskiej. W ostatnich dniach "agrument" o rzekomej zmianie przepisów w tej materii z dnia na dzień jest dość często uzywany (wygodny) - niestety chybiony. Zmieniło się jedynie w części poniżej granicy lasu, np. Bukowiec - Sianki też ta ścieżka była wśród miejsc dopuszczonych do wprowadzania psów a teraz nie jest - ale po lekturze wątku widać że chodzi głównie o góry.
    2. Odwoływanie się do BdPN w temacie słuszności wprowadzenia zakazu równiez jest chybione. To nie Park wprowadził zakaz, tylko Ustawa o Ochronie Przyrody, BdPN jest wykonawcą. Ustawa jest nadrzędna - Park nie może sobie zmieniać jej zapisów wg własnego widzimisie, skoro w ustawie pisze: "psy won".
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  6. #46

    Domyślnie Odp: Bieszczady z piesem

    No to teraz wszystko jasne, też doszukałem się tego, że to w związku z wejściem do Unii. Ale ustawa ustawą, ale w Regulaminie Parku stało jeszce kilka tygodni temu: "zabronione wprowadzanie psów na teren objęty ochroną ścisłą i czynną". Z tego co się orientuję, statystyczny turysta myśli że chodzi po prostu o rezerwaty, a nie - jak z tego jednak wynika - o cały Park. Te same problemy z psami (i z interpretacją przepisów) widać również w innych parkach - np. w babiogórskim, gdzie przyjezdni żalą się, że jechali 400km a na miejscu okazuje się, ze jednak nie można wejśc z psem. Nawet jesli zakaz wynika z ustawy (jest to wprost opisane np. w Tatrzańskim PN), to powinno być JEDNOZNACZNIE zinterpretowane i informacja, ze zakaz dotyczy wejścia na teren CAŁEGO Parku powinna być przejrzysta. A tak, to widać dziwne podejście - lepiej niech turysta pzryjedzie z tym psem, jak nie wie co z nim zrobić, a na miejsu jakoś to będzie, pzrecież jednak tyle (!) moze zobaczyć bez psa... Taka polityka, że to nie my, że to Ustawa i w ogóle budzi tylko potem zrozumiałą irytację i bunt, tak jak zresztą w moim pzrypadku. Chodzi po prostu o infotrmację. No bo jak interpretować potem tłumaczenia pracwnika Parku, że zakaz obowiązuje od tygodnia i nikt tutaj niczego się nie będzie (jeszcze) czepiał? Dlaczego spzredaje się wejściówki a na widok psa nikt z obsługi nic nie mówi? Przykład konkretny - zeszliśmy z Wetlińskiej (z psem!) i dalej dajemy na Caryńską. Mamy karnety na 4 wejścia. Gdy schodzimy z drogi na szlak, Pani z budki woła (odległość 30m) - "tzreba kupić wejściówkę!" Odkrzykujemy, ża mamy karnet. Mimo, że psa prowadzimy na smyczy i jest jasne, że łamiemy w oczywisty sposób zakaz, o psie ani słowa. Jak to rozumieć - tablice sobie wiszą, ale nikt się nie pzrejmuje. Podobna sytuacja zrestzą wczesniej też miała miejsce. Zaczynamy podejrzewać, że to jedna wielka ściema. I daletego twierdzę, że nawet jeśli to nie BdPN tworzy przepisy, to ma obowiązek wprowadzać je w życie, w końcu jest gospodarzem. W innym pzrypadku wynikaoby z tego, że załamanie ustawy o ochronie przyrody powinna

  7. #47

    Domyślnie Odp: Bieszczady z piesem

    jakies problemy z kompem. Za ściganie łamania ustawy powinna być odpowiedzialna policja a nie epracownicy parku - skoro Park umywa ręce. A i tak bez sensu to wszystko, bo nikt pewnie z BdPN nie czyta tego.
    Pozdrawiam
    P.S. Do Piotra - czy ten piesek z Tobą na zdjęciu zwiedził Bieszczady??

  8. #48
    Bieszczadnik Awatar MF
    Na forum od
    11.2004
    Postów
    174

    Domyślnie Odp: Bieszczady z piesem

    Cytat Zamieszczone przez done73
    No bo jak interpretować potem tłumaczenia pracwnika Parku, że zakaz obowiązuje od tygodnia i nikt tutaj niczego się nie będzie (jeszcze) czepiał? Dlaczego spzredaje się wejściówki a na widok psa nikt z obsługi nic nie mówi? Przykład konkretny - zeszliśmy z Wetlińskiej (z psem!) i dalej dajemy na Caryńską. Mamy karnety na 4 wejścia. Gdy schodzimy z drogi na szlak, Pani z budki woła (odległość 30m) - "tzreba kupić wejściówkę!" Odkrzykujemy, ża mamy karnet. Mimo, że psa prowadzimy na smyczy i jest jasne, że łamiemy w oczywisty sposób zakaz, o psie ani słowa. Jak to rozumieć - tablice sobie wiszą, ale nikt się nie pzrejmuje.
    Ja to rozumiem tak, że pracownicy parku wykazują więcej rozsądku niż twórcy ustaw czy regulaminów. Niewiele mi to zmienia, bo nie mam ochoty chodzić po górach i zastanawiać się widząc strażnika parku, czy ten akurat będzie ludzki, czy nie. Dziękuję za taki relaks.
    Tak naprawdę - możemy się tutaj żalić, pytać o merytoryczne argumenty za wprowadzeniem zakazu (wg tego, co pisze Piotr,należałoby pytać twórców ustawy) ale nic tym nie zmienimy. Po prostu trzeba się chyba pogodzić z faktem, że powstał kolejny "mądry inaczej" przepis, z którym musimy żyć.
    I to by było na tyle.

  9. #49
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Bieszczady z piesem

    Hej :D

    Tak to sobie czytam i zaczynam się zastanawiać - kiedy ludzie w tym kraju po prostu spróbują się podporządkowywać prawu, a nie węszyć, kędy w nim jakie dziury i nieścisłości, żeby prawo ominąć? Ale myślę, że musi być spełniony co najmniej jeden warunek - należy informować o prawie i wyjaśniać jego skutki. Błędem administracji PN-ów jest niejasna informacja o zakazie wprowadzania psów. Brak jest wyraźnej informacji o powodach wprowadzenia przepisów antypsich. Może wystarczy wydać broszurę o 'głębokiej ekologii i antropogenicznych zagrożeniach'? Tak jest na całym świecie - informuje się społeczeństwo o przyczynach wprowadzania prawa, jak i o przewidywanych skutkach. Może ten brak poszanowania dla prawa, który wielu tak wkurza, jest po części powodowany działaniem urzędasów, wywalających zza swych biurek tony dziwacznych paragrafów, których przyczyn nikt nie zna i w związku z tym nawet się nie stara akceptować?
    I tak zapewne w tym mocno przez komunizm zdemoralizowanym społeczeństwie pozostanie spora grupa takich, którzy żadnego prawa nigdy nie poszanują. Ale są i tacy, którzy chcieliby, ale nie pojmują czemu to prawo służy...
    Panowie z BdPN i innych PN-ów...jeśli czytacie to Forum, to weźcie pióra swe i wytłumaczcie, czemu te biedne psy na smyczach są takie straszliwie groźne dla przyrody? Ja, mimo pewnej przechyły w kierunku oszołomstwa ekologicznego, jakoś nie dopatrzyłem się w pieskach na smyczy większych zagrożeń niż stwarzane przez pracowników wielu parków działaniami typu 'przebudowa drzewostanów' ;>
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  10. #50
    Bieszczadnik
    Na forum od
    07.2006
    Rodem z
    pogórze
    Postów
    114

    Domyślnie Odp: Bieszczady z piesem

    Hejka done73! Właqściwie nie miałam na myśli złej kondycji fizycznej piesków. One przeważnie mają więcej pary niż ich właściciele. Mój piesek też jeszcze nigdy nikogo nie ugryzł, ale niestety wszystkie koty, jeże, króliki, zające, a nawet sarny, koziołki i jelenie, które w zimie podchodziły pod nasz dom gonił i obszczekiwał. Taka jego psia natura i niestety nie umiem go od tego odzwyczaić. Jest posłuszny i owszem, jak wołam - wraca do mnie, ale niestety ma tę przewagę, że zwietrzy drugie zwierzę, nim ja je zauważę i zdążę zareagować. A co do ludzi (i wcale nie chodzi tu o tych co kondycję mają, lub nie), to dużej części z pewnością nie wpuściłabym do żadnego lasu, a co dopiero do parku krajobrazowego.
    pozdrawiam
    Małgośka

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Miejsca do połażenia z piesem.
    Przez Rafcio w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 21-01-2011, 23:11

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •