Gdy się czyta niektóre posty to widać że niektórzy mieniącymi sie milośnikami przyrody o jej ochronie nie mają elementarnego pojęcia. Zapominaja że na terenach objetych ochroną scisłą / czyli np. większości obszaru BdPN/ już nawet człowiek jest w jakims stopniu intruzem. Zakaz wprowadzania psów na szlaki w parkach narodowych obowiazuje od dłuższego czasu, w BdPN do niedawna psy były dopuszczane do dolnej granicy lasu i na szlakach dojściowych do schronisk. Teraz słusznie zakazano tego całkowicie. Oczywiście są tacy którzy nie tylko ten zakaz łamią, nie będzie żadnej szkody gdy w Bieszczadach będą z tego powodu dwa razy - pierwszy i ostatni. Czy to tak trudno zrozumieć że żyjemy w świecie pełnym różnych ograniczeń ? Czy tak trudno zrozumieć że te ograniczenia czemuś służą ? Okazuje sie że jednak trudno, widać to nie tylko przy okazji tematu psów.


Odpowiedz z cytatem