I co ,do jakiego wniosku dochodzimy?Jeśli przepisy są nam na ręke,to wszyscy przklaskujemy,jeśli nie to ganimy.I tak też jest w tym przypadku,ale ja postąpie tak jak napisałem w poprzednim poście,po prostu zrezygnuje z wczasów i wycieczek w Bieszczady,przynajmniej dopóki będę miał psiaka.Pojadę tam gdzie nie wydają zakazów zostawiania pieniędzy,tylko dlatego,że mam ze sobą psa,a gdybym miał małpe...... Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem