Przyznam, że Łysemu w tych majtasach wyjątkowo do twarzy (chyba mu to pokażę - ucieszy się pewnie:p)
Ja już szykuję się na następne naleśniki - zamówienie przyjęte - chyba zacznę je produkować już w piątek, coby się ludzie w niedzielę najedli:)