Hej :)
Domagam się wielkim głosem przyjęcia do siatki Długiego i SB wszystkich Biesołazów!! Ten zacierek mi tak ładnie zabrzmiał :)
A oto mój list intencyjny:
JA osobiście zamaskuję się i mogę siać postrach (choćby wśród Anielic), knuć podstęp (przy napełnianiu sztamperlika), odsłaniać kulisy (i kulasy też, gdy słońce wyjży), a nawet prowadzić poczwórną grę potrójnego agenta - więcej nie wydolę, bo do pokera nie mam szczęścia. Skaptuję Grzańca Galicyjskiego i Porterówkę na KIMB. Złożę raport tajny łamany przez poufny n/t tego co widziałem z połoniny, zrobię prowokacyjkę (zamówię taniec na stole u ...), tu i tam podszepnę (który szlak ciekawszy, a który błotnisty), osłabię więzi i spójność (TWA-XXX i następnych), wzmocnię nielegalne siły (przy podchodzeniu), skieruję przeciw (tajemnica), poszczuję na (tajemnica), dam odpór wrogiej sile (mam parasol i gumiaki na deszcze), a przede wszystkim będę prowadził działalność rozbijacką - zamierzam rozbić namiot i hartować się przed sezonem:)
I CV:
Od dawna jestem agentem lecz tak dobrze zamaskowanym, że nawet już nie pamiętam dla kogo pracuję i po co. Mam na koncie trochę... w każdym razie tyle, że stać mnie na przyjazd na KIMB :) Na sumieniu mam różne niecne czyny. Dla przykładu podam, że ostatnio trzy razy dosypałem soli do gara z grulami, dzięki czemu rodzina jadła obiad z wybałuszonymi oczami. Zrobiłem to pod dyktando znanej siły reakcyjnej, która działa z ukrycia ale nie pamiętam jak się nazywa.
I w ogóle...
Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby.
Z poważaniem
Derty


Odpowiedz z cytatem