Proponuje w temacie "...konkrety" - postawić wreszcie jakieś konkrety, czyli ustalić gdzie wreszcie ten KIMB będzie. Jeśli będzie Dołzyca - ok, już chyba większość się z tym pogodziła - spontaniczny pomysł, okazał sie "czarnym koniem", któż sie mógł tego spodziewac... :)Zamieszczone przez Jagna
W kwestii podziałów:
nie warto kruszyć juz kopii. Owszem, podziały sa umowne, ale sa tez jakies granice tejże "umowności". Jeśli zatem KIMB ostatecznie wyląduje w Dołżycy, trzeba się pogodzić z tym, że jest to Beskid Niski i mówić, że KIMB jst w BN - nie naciagac na siłę, po co?
Nie ma umownego podziału, ktory pozwoliłby ją ulokowac gdzie indziej. Najbardziej skrajny-umowny podział, zwany zazwyczaj "turystycznym" lokuje granicę Bieszczadów na linii kolejowej biegnącej przez Komańczę, co też tzw. dolną Komańczę lokuje w B, natomiast "górną" - czyli od mostu żelaznego w górę - w Beskidzie Niskim, dlatego tez mówi się, że jest to miejscowość połozona na pograniczu. Jeśli spytasz o to mieszkańców, zazwyczaj powiedzą Ci, że mieszkają w Bieszczadach, aczkolwiek znajdziesz wielu którzy stwierdzą przeciwnie: Beskid Niski. Dołżyca to w związku z tym zdecydowanie BN, gdyż w linii prostej w najbliższym pukcie do w/w linii (torów) ma dobrze ponad 2km. Dołżyca nie z gumy, nie rozciągnie sie - już i tak sie wystarczająco skurczyła.
No i zaś namieszałem :) Ale trzeba dbać o poprawność merytoryczną :) Lepiej zadzwonić tam i zapytać (zaklepać) konkretny termin, bo nóż-widelec inne zjazdowicze sobie tam zlot w tym terminie zaplanują i będzie (np. Konkgres Miłosników Pojezierza Mazurskiegoniż roztrząsać, czy to aby przystoi...
![]()
Wyjście awaryjne: miłosnicy UG lokuja sie w UG, Sękowca w górach sano... tfu - w Sekowcu, a wszyscy spotykają się na KIMBie w Dołzycy. Amen. Żartowałem znaczy...![]()


niż roztrząsać, czy to aby przystoi...
Odpowiedz z cytatem