Przepraszam, ale sie z Toba nie zgodze. Klub elitarny nie nie powstaje tylko i wylacznie bo czlownokow klubu jest malo. Stanowi go jakosc. W przypadku braku naplywu srodkow finansowych i inwestycji w Bieszczady tej jakosci nie bedzie, a ich brak przyczyni sie na pewno w duzym stopniu do niszczenia srodowiska naturalnego (np. zwiekszenia pozyskiwania drewna). Gdzie wtedy sie podzieje ta 'elyta'? Na wyrebie?Ja jestem zdania że im nas mniej tym lepiej,gdyż Bieszczady to "elitarny klub".
P.S O brak turystów niech się martwią właściciele pensjonatów i przedstawiciele poszczególnych miejscowości.
Spojrz tez na sprawe od drugiej strony. Przypuszczam, ze pracujesz zawodowo, utrzymujesz rodzine. Jesli nie, to zycze Ci aby tak w przyszlosci bylo. Ale co bedzie jesli w pewnym momencie stracisz prace, a ktos inny bedzie sie z tego cieszyl, bo klienci przyjada do niego bo zapewnia lepsza jakosc uslug a nie do Ciebie (analogia do rezygnacji z przyjazdu w Bieszczady z powodu slabszej infrastruktury)? Nadal bedziesz sie cieszyl, ze nalezysz do elitarnego klubu, w ktorym panuje bida i do ktorego chce nalezec coraz mniej ludzi czy tez zastanowisz sie co jest przyczyna pogorszenia Twoich warunkow zyciowych i dlaczego klub przestaje byc elitarny?


Odpowiedz z cytatem