hehe pewnie :) my też jakoś w sierpniu- koniecznie na Bieszczadzkie Anioły
śpimy także pod namiotami albo gdzieś na sianku :)
Ah.. Naprawdę nie mogę sie doczekać!!

P.S. I taki mały plusik.. Takie babskie wtrącenie.. Skutek uboczny tej wyprawy- jakie szczupłe i opalone wrócimy, no nie :)? :P