Drogi są dobre, ale przez ostatnie kilkanascie dni, jadąc z Ustrzyk Dolnych zęby dzwonią, jak cholera. Gdyby jakaś persona wysoko postawiona wybierała się do Górnych wówczas rowniarkę by spod wiaty wyciagnięto.
Koleiny, że szlag człowieka trafia i jedzie się, jak po torze lodowym.