Ależ ja w tym sklepiku bardzo często bywam. Dokupuję tam to, o czym zapomniałem w Lutowiskach lub Czarnej.
Albo po prostu chodzę sobie "Pod Lipę" na piwo. Myślę, że już mnie tam niektórzy znają z widzenia.
Pozdrów ode mnie Adolfa (Dolka). To taki old boy, były bokser. Bardzo gościnny, miałem kiedyś zaszczyt pić z Nim u Niego w domu (mieszka prawie vis a vis sklepu).
Ps. Twoje zaproszenie naturalnie z satysfakcją przyjmuję.
:D


Odpowiedz z cytatem