Byliśmy w hoteliku na Tarnawie dwa tygodnie. Jest jak było (na szczęście). Nowy właściciel - bardzo sympatyczny człowiek, doświadczony bieszczadnik bardzo dba o to miejsce. Jest dobrze zaopatrzony sklepik, w świetlicy bilard i telewizor (dla spragnionych wieści ze świata).
Na całe szczęście Tarnawa pozostała Tarnawą. Azylem od świata.
Oby tak dalej