Jak wcześniej pisałem, w swojej zawodowej pracy spotkałem się z funkcjonowaniem szkoły, której prowadzeniem zajmowało się stowarzyszenie (akładane głównie przez rodziców). W tej chwili jest taka tendencja, aby większość szkól przejmowały właśnie stowarzyszenia. One są organami prowadzącymi szkołę i tym samym zwalniają z obowiązku prowadzenia gminy. Ci z gmin zazwyczaj strasznie "jęczą", że nie ma funduszy, że budżet nie wytrzymuje itp. Na prawdę rzadko spotyka się gminy (a raczej wójtów, burmistrzów lub prezydentów), którzy "czują" sprawę, wiedzą, że inwestycja w oświatę zwraca się kilkakrotnie. Rozumiem, że prowadzenie szkoły jest kosztowne, ale czy doprawdy, nie można obniżyć diet i niemałych pensji wysokich urzędników gminnych i radnych przy mizernym budżecie? Trzeba na to trochę odwagi i ... honoru!
Pozdrowaśki
Do Karoliny: Skontaktuj się ze szkołą w Kunkowej, gdzie stowarzyszenie rodziców - Łemków prowadzi szkołę. Na pewno podzielą się z Wami swoimi doświadczeniami



Odpowiedz z cytatem
Zakładki