Podzielam zdanie Dertego. Mialem sie nie wypowiadać w tym wątku, ale sprowokował mnie dzisiejszy artykuł na bieszczady.info o Jaworniku - no i musialem sie wkurzyć z samego rana, ech..Zamieszczone przez Derty
Nie wiem czemu są ludzie którym sie wydaje, że jak z Bieszczadów zrobi sie park pocięty alejkami,szlakami i ściezkami to przybędzie zaraz od tego turystów. Mnie sie wydawało,że najwięcej ludzi ciągnie w Bieszczady właśnie to że ich jest tam mało (poza BdPN), że pozostał spory teren do łazikowania "gdzie bądź", bez domyślnych nakazów gdzie sie poruszac.
Czytając artykuły o Bieszczadach we wszelakich ksiązkach,artykulach, internecie - wszędzie daje się zauwazyć zachwyt nad dzikością i specyfiką rejonu (dzikość - kwestia umowna, każdy widzi to inczej). To dlaczego jest taki pęd, żeby to burzyć?
Kiedy nadejdzie moment, że będzie mozna stwierdzić: Bieszczady? To za daleko - po alejkach moge sobie pochodzić w każdych innych górach, albo w parku miejskim.
Wracając do Jawornika - pomysł fajny, cel szczytny. Dzieciaki maj co robić, czegoś się nauczą. Niech zbierają pamiątki, zrobią strone internetową. Pieknie, bo uda sie ocalić od zapomnienia kilka rzeczy, faktów. Ale po jasną cholere zaraz tam robić ściezkę edukacyjną? Czy obecna droga jest niezbyt wystarczająca? Dziwie się też Mikołajom i SKPB Lublin - to po to zakladali tam baze i potem ją przenosili, żeby teraz robić z tego drugie Rabe? Jawornik nie jest miejscem, który przyciągnie wikszą liczbę turystów tylko dlatego, że powstanie tam ściezka i uporządkowany zostanie teren wsi (cokolwiek to znaczy). W pobliskiej Komańczy powstała kilka lat temu ściezka dydaktyczna, ktora skupia wszystkie co ciekwsze miejsca na swojej drodze (obydwie cerkwie, klasztor, miejsce mordu Cyganów, miejsce gdzie rozbił sie samolot, kościół, pomnik, cmentarz wojenny i kilka innych. Nie przybyło od tego turystów, ścieżka świeci pustami w sezonie. Tym bardziej w Jaworniku, nie przybędzie z tego tytułu turystów. Tylko czy po tych wszystkich zabiegach (nie licząc ewentualnych budów - w końcu działki też tam poszły) to będzie jeszcze ten sam Jawornik, do którego chętnie ciągną np. tacy jak ja i wielu piszących na tym forum? Wychodzi na to, że władze Gminy nie mają żadnego pomysłu - wystarczy im pokazać przysłowiową marchewkę na kiju i lecą za nią jak ten osioł. Nawet jak marchewka zeschnie sie po drodze.


Odpowiedz z cytatem