Jeszcze niezadeptane są Bieszczady Zachodnie - od Cisnej na zachód. Komańcza - niby dosyć znana, nie oferuje tylu przaśnych rozrywek jak Łupków - miejsce gdzie naprawdę Diabeł mówi dobranoc. Dojazd banalnie prosty - pociągiem. Kto ma paszport ten nie musi wysiadać w Łupkowie - polecam wizytę w Medilaborcach - głównie po zakupy, warto odwiedzić muzeum Andy Warhola (tam się urodził).
W Łupkowie można nocować przez cały rok w pokojach gościnnych przy barze "Za płotem", który niestety nie oferuje żadnych posiłków - jedynie napoje (głównie kuflowy Okocim Zagłoba), udostępnia za to kuchnię.
Obok jest drugi bar - sezonowy - gdzie oprócz piwa można zamówić coś z mikrofali. Bywa, że i tu można przenocować.
Kto lubi ducha Bieszczadów i naprawdę spartańskie warunki, może przenocować w dawnym Studenckim Schronisku w Łupkowie. Oczywiści konieczny jest własny śpiwór, miejsca do spania to kawałek podwyższonej połogi na strychu z materacami. Można skorzystać z kuchni turystycznej o ile umiesz palić w piecu. Nie ma tu prądu ani wody bieżącej. Można się ochlapać korzystając z miednicy chowając się w "łazience", wygodniej jednak ablucje czynić w potoku - do tego potrzeba jednak końskiego zdrowia.
W Nowym Łupkowie jest bar "Pod sosną", lecz tam raczej poją niż karmią.
W pobliskiej Woli Michowej jest luksusowy pensjonat "KIRA" z pokojami z łazienkami i dobrym wyżywieniem, niedaleko jest schronisko, a właściwie obiekt kolonijny "Latarnia Wagabundy" prowadzony przez Kija - faceta, który wie co robi i umie to robić. Warunki wprawdzie skromne - łazienki na korytarzu, ale atmosrefa bieszczadzka. Tutaj również można zjeść i się napić, lepiej jednak poza sezonem. Zapewnione atrakcje dla miłośników koni i przejażdżek rowerowych.
Telefon do Kija: 013 4622454, 0606245143, 090683800.
Telefon do pensjonatu KIRA: 013 4635998, 0604331139, 0606260703.
Telefonów w Łupkowie niestety nie ma, ale miejsca zawsze się znajdą i piwa raczej nie zabraknie.
GORRĄCO POLECAM!!!