Cytat Zamieszczone przez Derty
Zgadzam sie z Lechem Rybenikiem, że długie trasy ale bez biegania, są najczarowniejsze. Wtedy można doświadczyć gór najpełniej,
I ja się też pod tym podpisuję!! :P
Miało być tak niewinnie, tylko w celach aklimatyzacyjnych, jak na I dzień w Biessach:
Przeł. Wyżniańska - Rawki - Dział - Wetlina( baza).
Fajnie się szło, słonko, cisza, pusty szlak( koniec czerwca).Na Rawkach postanowiliśmy pójść jeszcze na Kremnenaros, toż to tylko mały kroczek.No to w drogę.
Przy obelisku parę fotek, lektura zeszytu i szkoda takiego dnia marnować na powrot do bazy. I ruszyliśmy Granicznym przez Rabią Skałę, Paportną , Jwornik do Wetliny.Godzinki płynęły sobie, a my też sobie szliśmy i było smerfastycznie, czdowo, czy jak kto tam chce.... I to jest właśnie to, co nas tam tak pochłania - brak poczucia czasy, brak pośpiechu, jest tylko przestrzeń gór i zmaganie sie z samym sobą i swoimi słabościami. A wieczorem nogi strudzone w potoku i piwko w dłoni....
pozdroowka