Witam!
Oj dawno bardzo dawno nie zagladałem na forum! Az do teraz. Klikam na ciekawy temat a tu Darek o nas pisze:
Cytat Zamieszczone przez admin
W zeszłym roku - kolega z tego forum z Jarosławia - (był zresztą na KIMB'ie) przeszedł czerwony szlak beskidzki.

Zaczęli (z towarzyszem) w Wołosatem, a skończyli w Ustroniu - czytałem o tym w Życiu Przemyskim Smile a poznałem człowieka na fotografii Smile
Tak to Była Najpiekniejsza wyprawa w moim życu. Wołosate - Ustron w Beskidzie Slaskim cały czas czerwonym szlakiem przez dokładnie 18 dni i 23h Czyli w sumie 19
Codzien maszerowalismy po 10 -12 h z ciezkimi plecakami. W dni restowe tylko 6h.
Oczywiscie mozna było by wiecej ale nie jestesmy wyczynowcami (rekord polski wynosi jesli dobrze pamietam 11 dni)
Z całej trasy najbardziej pamietam te najdłuzsze odcinki gdzie najbardziej dostalismy w d..... . Na sam poczatek 2 dnia przeszlismy z Ustrzyk Gornych Do Smerka Oczywiscie szlakiem - fakt dla biesołazów wyjadaczy to zaden problem nawet z ciezkm plecakiem.
Ale to był dlamnie przełomowy moment bo nigdy wczesniej bym nie uwiezył ze da sie to zrobic do puki sam nie spróbowałem
Z całej trasy jednym z najdłuzszych dni był ten gdy przeszlismy z Komanczy do bazy studenckiej w Wisłoczku, a nastepny to Baza studencka w Ragietowie - Szczyt Jawozyny Krynickiej Na który dotarlismy o 10 w nocy i tak dalej ...
Wiele by mozna jeszcze opowiadac o trasie i wszystkich przygodach na szlaku. Ale nie czas i miejsce. Wkrótce opisze cała tarse i nasze przygody.

Pare Fotek z trasy Znajdziecie Tu:
http://onephoto.net/info.php3?id=88250
http://onephoto.net/info.php3?id=81677
http://onephoto.net/info.php3?id=98479

POZDRAWIAM WSZYTKICH BIESOŁAZÓW SERDECZNIE !!!
Rafał