Kawek bym nie odstraszał, bo i w ich przypadku liczebność spada...
A odnośnie karmnika to dziś znów orzechówka zjadła jednego orzecha laskowego. Przebiegłe z nich bestie obserwują chałupę i gdy wyjedziemy ruszają po wyżerkę.
Kawek bym nie odstraszał, bo i w ich przypadku liczebność spada...
A odnośnie karmnika to dziś znów orzechówka zjadła jednego orzecha laskowego. Przebiegłe z nich bestie obserwują chałupę i gdy wyjedziemy ruszają po wyżerkę.
Marcin
Tylko dlatego odstraszyłam, że chciały się zagnieździć w środku klimy około 1,5 m nad moją głową.
"Od ulicy" jest w klimatyzatorze dziura, którą one chciały wykorzystać i właziły do środka.
A ogólnie bardzo lubię kawki, przez jakiś czas mieliśmy w domu znalezioną na ulicy młodą kawkę, która pewnie wypadła z gniazda i karmili ją robakami. To było takie ptaszysko wielkości już dorosłego ptaka, lekko podfruwające ale jeszcze niezdarne i z wyraźnie widoczną żółtą otoczką wokół dzioba. Gdybyśmy jej nie zabrali do domu prawdopodobnie szybko zeżarłby ją jakiś kot.
Po około miesiącu wypuściliśmy ją do parku.
To są chyba jedne z najbardziej inteligentnych ptaków, zresztą podobnie jak i inne krukowate.
B.
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)