Masz rację Marcinie zima ostro się zabrała do roboty szczególnie, że straszy nie tylko mrozem ale też śniegiem. u mnie na razie "tylko" bogatki i modraszki, ale sądzę, że kwestią czasu jest nim wieść gruchnie o nowej jadłodajni. Liczę na ciekawe gatunki, choć zapewne takiego gościa jak miałem w tamtym roku w Krakowie, mianowicie kokoszka wodna, to raczej nie doświadczę, ale kto wie....