Dzięki Długi za odpowiedź.
Przy okazji wyjaśniło mi się dlaczego już od kilku lat stary grabowy żywopłot jest ulubionym
miejscem przesiadywania przez wróble.
Otóż jest na tyle gęsty i szeroki, że i dzisiejszy gość nie dał rady tam się wcisnąć, a więc mają tam bezpieczną skryjówkę.
A te skubańce siedziały tam i grały mu na nosie.