Długi
Widzę, że w Rzeszowie też mazurki zastąpiły wróble.
No właśnie. Parę dni temu kupiłem książkę o ptakach (z przeznaczeniem pod choinkę)
ale wcześniej zacząłem ją przeglądać.
Ku mojemu zdziwieniu (zdziwieniu laika) autor tej książki niejaki p.Kruszewicz moje wróble nazywa mazurkami.
Od wczoraj mnie to męczyło .
No to jak to tak. Wróbel to wróbel.
Zawsze się szczyciłem że potrafię go odróżnić od bociana.
A tu taki obciach.
To teraz będę miał problem. Jak wygląda wróbel ?