Wróbel to wróbel, a mazurek to mazurek.
Szkoda wróbelków, no ale cóż poradzimy?;(((
U mnie też same mazurki prawie
Wróbel to wróbel, a mazurek to mazurek.
Szkoda wróbelków, no ale cóż poradzimy?;(((
U mnie też same mazurki prawie
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
U mnie w centrum miasta to nie ma ani wróbli ani mazurków.
Gdy jeszcze miałam karmnik to niestety wszystko, absolutnie wszystko wyżerały gołębie odstraszając wszelkie inne ptaki - nawet kawki.
Czy ktoś ma może jakiś pomysł aby karmić inne ptaki z wyłączeniem gołębi ?
Natomiast w pracy, w starej dziurze po wentylacji już od 5-6 lat gnieżdżą się nam pustułki i co roku wyprowadzają po 2-3 młode.
W wentylacji, tuż nad moją głową chciały mi się zagnieździć kawki (znosiły tam różne chabazie) ale odstraszyłam.
Zaś latem pełno jest jerzyków, które krążą nad miastem, zwłaszcza wieczorami.
Ale one są tutaj tylko od 15 maja do 15 sierpnia.
W parku kiedyś były liczne kosy, szpaki i zięby, ale kiedy "uporządkowano" park i sąsiedni ogród przykościelny wycinając gęste zarośla - to niestety ptaki wyprowadziły się.
B.
Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 20-12-2010 o 10:45
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)