Ranek i przedpołudnie dżdżyste więc drozdy można było tylko przez szybę pooglądać. Wieczorem za to się wypogodziło i nawet rudzik chętnie pozował do zdjęć w czasie śpiewów.
Ranek i przedpołudnie dżdżyste więc drozdy można było tylko przez szybę pooglądać. Wieczorem za to się wypogodziło i nawet rudzik chętnie pozował do zdjęć w czasie śpiewów.
Marcin
Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)