Wiecie że nic nie mam do gawronów? Mam koło domu kolonię tak kilkaset sztuk, teraz z młodymi to może z tysiąc. Możliwe że gdyby miały ciekawsze upierzenie i trochę ładniej śpiewały... ale i tak jest ciekawie. W nowej elewacji ze styropianem przy facyjatce mam szpakowate i mają młode. Fakt, troche zapaskudziły ale przecie to dzieci. Od póżnego wieczora jakieś nietoperzowate wydają skrzypliwe odgłosy, naprawde szczególne. Na świerku mam dzikie gołębie czasem gruchają. Zimą dokarmiałem dzikie kaczki, 20m za oknem na rzeczce mam małe rozlewisko, czasem ''przychodziła'' czapla. Kosy objadły mi aronię, niektóre miały prawie pomarańczowe dzioby. Mewy czy rybitwy przylatują do stawiku po ryby. W nocy słychać sowy, bywają kanie bo mam podworski zdziczały park za rzeczką. Dzisiaj przelatywał bocian ale gniazdo ma pół kilometra dalej. Wiem że mam jeszcze sporo innych ptaków ale one nie sprawiają kłopotów tylko gawrony, największy kłopot mam jak uczą się latać bo te słabsze trzeba rzucać z powrotem na drzewa.


Odpowiedz z cytatem