Skądś znany mi jest ten język, ale nie pomnę skąd. Taki jakiś w tonie służbowy i o klastrowym wydźwięku. Zwada, awantura i w końcu rozczarowanie... Strach zwrócić uwagę :) - jeszcze bana dostanę i będę musiał korzystać z czyjegoś nicka!
Kończę więc to kłapanie dziobem:
głowa2.jpg
i zaszywam się w so(w/b*)ie:
głowa1.jpg
*niepotrzebne skreslić



Odpowiedz z cytatem