W ogrodzie mojej mamy zbvudowałem niewielki karmik i dokarmiam "zimowe biedaki"... Są wśród nich: para grubodziobów, osiem dzwońców, zięby, kowalik, kosy, kwiczoł, wróble i masa sikorek. Pojawiają sie też gawrony i wrony.
Co ciekawe, zięby "operują" pod karmikiem i zbieraja ziarenka, które wyrzuciły z karmika sikorki i dzwońce, kosy lubią jabłka, które wykładam im pod iglakami i w irdze. Gawrony jak to gawrony urzędują na kompoście.
Często jestem u mamy, bo jest już w podeszłym wieku i wymaga opieki, i dużo czasu spędzam w oknie obserwując ptasie harce. To jest ciekawsze niż tvp... W sobotę muszę jechać na targ, by kupić znowu ze 4 kg słonecznika (a zjadły go już cały worek 50 kg). To ulubiony pokarm sikorek, które czekają (nic się nie boją) nad moją głową aż im nasypię do karmika. Wtedy sie zaczyna...
Masz rację, Długi, teraz szczególnie trzeba dbać o ptaki, nawet jak zejdą śniegi i lody. One przyzwycziły się do miejsca, w którym jedzą i mają jedzenie. Ja przestaję je dokarmiać aż pojawi się wiosenne jedzonko.
Pozdrowaśki
WojtekR


Odpowiedz z cytatem